Wtorkowa sesja przyniosła kolejne pogłębienie dna do 1115,1pkt. Stało się to głównie z powodu silnej przeceny TPSA (-4,75%) i spadków PKN-Orlen (-1,5%) i Optimusa (-3,6%). Inne spółki o dużym udziale w indeksie (Elektrim, KGHM i Pekao S.A.) ?nie chciały spadać?. Ostatnie godziny notowań przyniosły wyraźne wyhamowanie spadków. Wielu inwestorów obstawia bliski koniec spadków. Dobrze to było widać po optymizmie na kontraktach na WIG20. Układ fal na wykresie indeksu wskazuje, że do wygenerowania sygnału kupna (ale tylko na średnioterminowe odbicie podobnego do tych z jesieni 2000 r. i z wiosny br.) wystarczy wzrost indeksu powyżej dna z 11-go lipca (1138,5 pkt) Od wtorkowego zamknięcia jest to zaledwie 18 pkt. Uważam, że w tym tygodniu, być może nawet na środowej sesji dojdzie do średnioterminowego sygnału kupna. Niestety zasięg wzrostów będzie bardzo ograniczony (maksymalnie do 1260?1300 pkt). Obawiam się, że będzie blisko dolnej granicy, ze względu na niską cenę Elektrimu. Odbicie może potrwać kilka tygodni. W trakcie wzrostów należy zachować ostrożność ze względu na to, że w dalszym ciągu brak jest sygnałów zakończenia długoterminowego trendu spadkowego a na popyt ze strony inwestorów zachodnich przed wyborami nie liczyłbym.
W dłuższej perspektywie spodziewam się jeszcze jednej silnej fali spadkowej w trakcie której indeks powinien przetestować dno z października 1998 roku (dno fali A ? poziom 971,3 pkt.). Indeks może osiągnąć długoterminowe dno w przedziale 900-1000 pkt. Do tego czasu inwestorzy mniej aktywni powinni pozostawać poza rynkiem. Próba łapania ?dołka? wydaje się, że jest tanio jest bardzo złą strategią, która wcześniej czy później doprowadzi do strat.
Sławomir Dębowski
Dom Maklerski Banku Handlowego S.A.