Po minimalnym poniedziałkowym odreagowaniu spadków we wtorek po raz kolejny zniżkowały wszystkie ważniejsze indeksy warszawskiej giełdy. WIG20 otworzył się co prawda nieco powyżej zamknięcia poprzedniej sesji, jednak już po godzinie handlu notował w stosunku do tego poziomu ponad 1-proc. stratę. Ostatecznie indeks blue chips zakończył dzień zniżką w wysokości 1,6%. Wartość obrotów zrealizowanych w notowaniach ciągłych wyniosła 230 mln zł.
Duży wpływ na zniżkę indeksów miały przeceny akcji firm telekomunikacyjnych. Informacja o takiej nowelizacji prawa, która zmusiłaby do podziału Telekomunikację Polską spowodowała przecenę akcji firmy o 4,7%. Jeszcze bardziej, bo o 17,7% przecenione zostały papiery Netii. Była to reakcja na opublikowaną przez Moody?s informację o możliwym obniżeniu oceny wiarygodności kredytowej spółki. Akcje Netii osiągnęły swoje historyczne minimum.
W centrum zainteresowania inwestorów znalazły się we wtorek walory BRE. Informacja prasowa o możliwym wezwaniu na akcje banku spowodowała w pierwszej części sesji zwyżkę notowań, dzięki której kurs osiągnął 86,8 zł. Później tendencja odwróciła się i papiery spadały osiągając nawet 80,7 zł. Tuż przed zakończeniem sesji zostały one wyciągnięte i ostatecznie na zamknięciu płacono za nie 82,7 zł. Wahaniom kursu towarzyszyła bardzo duża aktywność inwestorów. W trakcie sesji właściciela zmieniło ponad 315 tys. akcji, co było wartością najwyższą od 1994 r.
Ciekawą spółką jest ostatnio Swarzędz. Mimo bessy panującej na rynku akcje tej firmy zyskują ostatnio na wartości (we wtorek wzrosły o kolejne 3,6%). Taka sytuacja może być związana ze skupowaniem akcji przez inwestorów indywidualnych (wcześniej akcje kupowały instytucje). Według nieoficjalnych informacji w tzw. silnych rękach skupione jest ok. 80% akcji producenta mebli.
Grzegorz Dróżdż