Poniedziałkowa sesja zaczęła się od spadku WIG20 do 1178 pkt., ale zaraz potem do akcji przystąpiły byki, które zniwelowały straty i wyprowadziły indeks do 1192 pkt. Jednak obroty są dziś małe, co jest złym sygnałem świadczącym o możliwości wystąpienia korekty ostatnich wzrostów. O tym mówią też minutowe oscylatory, na których widoczne są negatywne dywergencje. Jednak nie wydaje się, by ewentualny spadek mógł być głęboki z tego względu, że silne wsparcie znajdujemy już na wysokości 1162 pkt., gdzie znajduje się podstawa piątkowej świecy oraz otwiera się luka cenowa.
Motorem wzrostu jest dziś Optimus, który rośnie do 50 zł, czyli o około 7%. Wolumen na tej spółce wynosi ponad 13.000 sztuk, czyli mniej więcej połowę tego, co w piątek. W najbliższych dniach warto zwrócić uwagę na zachowanie MACD, który próbuje przedostać się powyżej poziomu równowagi. Jeśli by mu się to udało, to stałoby się tak pierwszy raz od września ubiegłego roku. Taki sygnał byłby niewątpliwym potwierdzeniem istotnej poprawy obrazu rynku tych akcji. Najważniejszy w obecnej chwili opór znajduje się na wysokości ok. 52 zł, gdzie zatrzymał się czerwcowy wzrost.
Dobre nastroje panują dziś na europejskich giełdach. O 0,75% wzrastają FTSE oraz DAX, a o ponad 1,2% CAC. Inwestorzy w Europie najwyraźniej są zadowoleni ze stonowanej reakcji amerykańskich giełd na gorszy od oczekiwań wskaźnik wzrostu PKB w II kwartale. Przedpołudniowe notowania kontraktów na Nasdaq wskazują na możliwość niewielkich wzrostów w dniu dzisiejszym.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu