Na warszawskim parkiecie znowu mieliśmy do czynienia z kontynuacją trendu wzrostowego, który rozpoczął się w ubiegłym tygodniu. Liderami wzrostów ponownie okazały się spółki z sektora TMT za wyjątkiem Netii, której walory straciły na wartości w trakcie sesji dzisiejszej około 10 %. W chwili obecnej wartość pojedynczej akcji tego operatora telekomunikacyjnego stanowi zaledwie około 10 % ceny po jakiej sprzedawane one były w roku ubiegłym na rynku pierwotnym. Na przeciwległym biegunie znalazły się drożejące o 10 % akcje Optimusa. Ponownie lepiej niż rynek zachowały się walory BRE, które tym razem zyskały na wartości około 6 %. Poprawa nastrojów była spowodowana przede wszystkim brakiem negatywnych czynników, które mogłyby doprowadzić do kolejnej fali spadków. Korzystnie należy też ocenić przyjęcie w ostatni piątek przez Sejm nowelizacji ustawy budżetowej. Wzmocnienie naszego rynku obserwowane w czasie ostatnich sesji może przerodzić się w trwające co najmniej kilkanaście sesji wzrosty, przeplatane naturalnie korektami. Głównymi czynnikami przemawiającymi za krótkoterminową poprawą koniunktury na GPW są również coraz mniej niepokojące wieści z takich państw jak Argentyna czy Turcja. Niewątpliwie istotnym czynnikiem jaki zaważy na dalszym kierunku w jakim podążać będą nasze główne indeksy są publikowane w dniu jutrzejszym dane o deficycie na rachunku obrotów bieżących. W tym miejscu możemy również przyjąć, że na dalszy przebieg notowań większości polskich akcji wpływ będzie miała dzisiejsza sesja w USA. Dotyczy to w szczególności amerykańskiego rynku Nasdaq. Z drugiej strony nawet jeżeli okaże się, że nasz rynek nie ma zamiaru dalej wzrastać i ponownie zacznie spadać, to możemy przyjąć, iż ewentualna zniżka na warszawskim parkiecie nie będzie już tak bolesna i głęboka jak poprzednie.
Rafał Salwa
DOM MAKLERSKI BSK S.A.