Dzisiejsza sesja przyniosła spadki większości akcji. Silny impuls do zniżki dla całego rynku pochodził tym razem ze strony Elektrimu i TP SA. Ten pierwszy stracił w trakcie sesji dzisiejszej w stosunku do wczorajszego zamknięcia około 8 % a TP SA zmniejszyła swoją wartość o 3,5 %. Jeżeli chodzi o tę ostatnią to na podstawie jej aktualnych notowań można przyjąć, że rynek nie bardzo wierzy w możliwość nabycia przez France Telecom 10 % pakietu akcji TP SA od Ministerstwa Skarbu Państwa. Przyjmujemy, że nie dojście tej transakcji do skutku nie doprowadzi do gwałtownego spadku walorów TP SA, ponieważ rynek tę negatywną informację już najprawdopodobniej w dużym stopniu zdyskontował. Przyczyną spadku walorów Elektrimu była natomiast podana w dniu dzisiejszym informacja, zgodnie z którą nie doszło do zawarcia umowy pomiędzy polskim holdingiem a francuskim koncernem Vivendi. Przeszkodą uniemożliwiającą zawarcie porozumienia jest skomplikowany charakter umowy, zgodnie z którą Elektrim zrzeka się na rzecz Vivendi Universal kontroli nad swoimi telekomunikacyjnymi aktywami. Początkowo akcjonariusze warszawskiego holdingu bardzo nerwowo zareagowali na tę informację, ale później w trakcie sesji notowania akcji spółki zaczęły już odrabiać wcześniejsze straty. W tym miejscu warto podkreślić, że to w interesie strony francuskiej leży jak najszybsze wypełnienie wszystkich postanowień umownych z Elektrimem co umożliwi Vivendi Universal przejęcie kontroli nad PTC Era. Na tej podstawie można przyjąć, że pierwsze reakcje akcjonariuszy Elektrimu po opublikowaniu tej informacji były chyba zbyt skrajne. Warszawski holding bowiem w dalszym ciągu posiada 51 % udziałów w spółce Elektrim Telekomunikacja. Zwyżkujące od kilku sesji walory BRE doczekały się około 3 % korekty. Natomiast na przeciwległym biegunie znalazły się walory PBK, które zwyżkowały w trakcie sesji dzisiejszej o około 5 % najprawdopodobniej ze względu na dzisiejsze NWZA. Prawdziwy dramat rozegrał się natomiast na walorach Netii, które w trakcie sesji dzisiejszej straciły na wartości blisko 22 % co pokazuje, że nie warto walczyć z aktualnym trendem. Pomimo dzisiejszych spadków większości spółek można się spodziewać, że rynek ma pewien potencjał wzrostowy, który mogą jedynie zachwiać skrajnie niekorzystne dane (publikowane przez NBP około godz. 16) o deficycie na rachunku obrotów bieżących. Na możliwość poprawy koniunktury wskazuje również i to, że rynek coraz lepiej przyjmuje i z większą łatwością toleruje wiele negatywnych informacji.

Rafał Salwa

Wydział Rekomendacji i Analiz

Dom Maklerski Banku Śląskiego