Sesja zaczęła się bardzo podobnie, jak wczorajsza ? od spadku WIG20. Indeksowi zajęło godzinę, by osiągnąć 1160 pkt. Potem nastąpiła poprawa i WIG20 zaczął powoli wspinać się w górę. Na razie odrobił około 6 pkt., co oznacza, że nadal jest 0,6% na minusie. Kolejny dzień utrzymują się wysokie obroty, które dziś wynoszą blisko 80 mln zł.
Jest to głównie zasługa walorów TP.S.A., które zareagowały silnym spadkiem w pierwszej godzinie na ostateczne wyjaśnienie sprawy rezygnacji z realizacji opcji kupna przez FT. Zniżkowały do 15,25 zł, ale wolumen przekroczył już 1,2 mln sztuk, co sygnalizuje bardzo duże zainteresowanie akcjami spółki po obecnych cenach. Obecnie notowania się poprawiły i TP.S.A. jest wyceniana na 15,40 zł. Jednak jest to nadal poniżej lipcowego minimum przy 15,80 zł, a także poniżej podstawy białej świecy z 7 lipca. Zamknięcie poniżej 15,55 zł trzeba będzie potraktować jako silne ostrzeżenie przed możliwością pogłębienia zniżki.
Trzeba tu jednak przypomnieć wczorajsze zachowanie Elektrimu, który na informację o podobnym znaczeniu gatunkowym zareagował spadkiem, ale w późniejszej części sesji odrobił straty. Wydaje się, iż w przypadku TP.S.A. taki scenariusz ma również szanse na realizację.
Drugą spółką, która zwraca uwagę dużym wolumenem obrotu jest Orbis. Ponad 230.000 sztuk do tej pory zmieniło właściciela, czyli najwięcej od połowy maja, kiedy to obróciło się ponad 300.000 sztuk. Znaczne ożywienie handlu tymi akcjami jest zapewne związane z działaniami akcjonariuszy nie związanych z Accorem, domagających się zwołania NWZA. Od strony technicznej kurs próbował wybić się wczoraj z trwającej od początku lipca konsolidacji, ale na zamknięciu tylko nieznacznie przekroczył świecę z 13 lipca, którą można uznać za ograniczającą konsolidację od góry. To pozostawia wątpliwości zwłaszcza, że kurs dziś zniżkuje do 16,80 zł.
Krzysztof Stępień