Spokojnie i konsekwentnie przebiegają dzisiejsze notowania. WIG20 powoli pnie się do góry, co pozwoliło mu odrobić całość dzisiejszych strat. Ma on obecnie 1173 pkt., a obroty wynoszą blisko 140 mln zł.

Na europejskich rynkach brak jest dziś jednoznacznej tendencji. DAX po czterech wzrostowych sesjach nieznacznie spada, po przełamaniu wczoraj dwumiesięcznej linii trendu spadkowego dalej rośnie CAC, podobnie zachowuje się FTSE, który dziś uporał się z 38,2% zniesieniem czerwcowo ? lipcowej fali spadkowej. Trzeba przyznać, iż w ostatnich dniach obraz rynków zagranicznych znacznie się poprawił, choć ze strony makroekonomii brak jest ku temu powodów.

Nieco zaskakująco zareagowali inwestorzy w USA. Po serii niekorzystnych informacji z gospodarki chyba uwierzyli w konieczność dalszego cięcia stóp i w pozytywne rezultaty takich działań. Dziś kontrakty wyraźnie rosną, na Nasdaq o ponad 30 pkt., na S&P o prawie 5 pkt., co zapowiada mocne uderzenie na początku sesji. W przeciwieństwie do rynków europejskich trudno powiedzieć, by sytuacja w USA w krótkim terminie była oczywista. Indeksy stanęły tuż poniżej ważnych oporów, związanych z przebiegiem krótkoterminowych linii trendu spadkowego, których przełamanie mogłoby dać impuls do utrwalenia wzrostowej tendencji. W przypadku DJIA taka linia znajduje się na wysokości 10.560 pkt., a dla Nasdaq przy 2.100 pkt. Tuż poniżej mamy też szczyt z 13 lipca, którego przebicie doprowadzi do utworzenia formacji podwójnego dna z minimalnym zasięgiem ruchu do 2.200 pkt.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu