Czwartkowa sesja przyniosła niewielką, dodatnią, zmianę podstawowego indeksu GPW. Nadal pozostaje on jednak poniżej swej 15-sesyjnej średniej, która w krótkim terminie skutecznie, już od dwóch miesięcy, powstrzymuje wszelkie zwyżki. Właśnie jej pokonanie, potwierdzone w cenie zamknięcie następnego dnia, uznam za wiarygodny sygnał zmiany tendencji na szerokim rynku. Na razie, od kilkunastu sesji, pozostajemy w trendzie bocznym, bo indeks spadać już nie chce, ale z drugiej strony siła popytu również wielka nie jest.
O tym jednak, że jest szansa na ruch w górę świadczy według mnie kilka prostych wskazań. Po pierwsze, świece wtorkowa i środowa mają wyraźne cienie popytowe. Czwartkowa świeca nieco psuje ten obraz, ale rozpiętość wahań w czasie sesji była bardzo mała. Po drugie, stale poprawia się wygląd dziennych oscylatorów. MACD tworzy długo- i krótkoterminowe dywergencje hossy, zwyżkując ponad swą średnią w kierunku linii zero. Podobnie zachowuje się wskaźnik impetu, który jednak nie sprostał swemu poziomowi równowagi, ale wciąż porusza się w dwu miesięcznym trendzie rosnącym. Dobrze wygląda również Ultimate, który doszedł do górnej linii małego kanału wzrostowego, co może, na chwilę, powstrzymać jego wzrost, tym samym przedłużyć stan równowagi między podażą a popytem na rynku. Oczywiście, przełamanie oporu na wskaźniku powinno wyprzedzić ruch samego indeksu.
Dominik Staroń
analityk