Środowy spadek WIG20 przyniósł sygnały zakończenia korekty trendu spadkowego. Chodzi przede wszystkim o zamknięcie luki hossy, która znajdowała się w obszarze 1156?1163 pkt. i przez kilka ostatnich dni odpierała ataki niedźwiedzi. Jeśli dodać do tego sześciodniową formację podwójnego szczytu, to jest jasne, że indeks będzie spadać. Wprawdzie wysokość podwójnego szczytu to tylko 5 pkt., co oznacza, że formacja nie ma praktycznie żadnego znaczenia prognostycznego, ale doskonale nadaje się do zakończenia równie krótkiej fali wzrostowej.

Wskazania wynikające z analizy samego wykresu potwierdzają wskaźniki techniczne. Sygnały sprzedaży pojawiły się na Ultimate i RSI, które spadły poniżej poziomów równowagi. W bessie tego typu sygnały są bardziej wiarygodne, niż gdybyśmy na rynku mieli przewagę byków. Na najbliższych sesjach będziemy zatem testować ostatnie minimum, znajdujące się na poziomie 1118 pkt.

O ile o dotychczasowy trend w średnim terminie jestem spokojny, to wcale nie jestem przekonany, czy w krótkim terminie zniżka będzie kontynuowana. Ostatnie spadki wynikają raczej z zastraszenia byków (niskie obroty) i fatalnej passy największej spółki na giełdzie ? Telekomunikacji. Również na tym papierze, podobnie jak na całym rynku, trend główny jest spadkowy i nic nie wskazuje na zmianę tej sytuacji. Niemniej odnoszę wrażenie, że w krótkim terminie sprzedający zagalopowali się za daleko. Dlatego korekta trendu spadkowego nie zakończy się tak łatwo, jak mogłyby na to wskazywać środowe notowania. Nie oznacza to, że kupiłbym akcje ? do tego potrzebne są poważne sygnały końca spadków.

Tomasz Jóźwik

PARKIET