Zbliżamy się do połowy dzisiejszych notowań, a wielkość obrotu wynosi 33 mln zł. To najlepiej charakteryzuje zainteresowanie inwestorów, a raczej jego zupełny brak ich przebiegiem. WIG20 po osiągnięciu na początku sesji 1105 pkt. nieco poprawił swoje notowania, ale też trudno mówić o jakimś wyraźniejszym odreagowaniu. Strata nadal wynosi około 1%.
Napływają nowe informacje związane z kwestią przyszłorocznego deficytu budżetowego. Reuters podał, że dzisiaj mają się spotkać Minister Finansów z Prezesem NBP, aby przedyskutować głębokie cięcia wydatków w 2002 r. celem uniknięcia drastycznego zwiększenia deficytu. Spotkanie ma się odbyć o 15.00, a pół godziny Bauc i Balcerowicz wypowiedzą się dla prasy. Można to traktować jako próbę dopasowania polityki fiskalnej do oczekiwań RPP, co pozwoliłoby na złagodzenie polityki monetarnej bez ponownego wchodzenia na ścieżkę drastycznej nierównowagi makroekonomicznej.
Z zadowoleniem też trzeba przyjąć deklaracje o możliwości poparcia przez SLD niektórych cięć budżetowych, co odsuwa zagrożenie narastaniem konfliktu między prowadzoną przez RPP polityką pieniężną a polityką gospodarczą ewentualnego przyszłego rządu.
Jednak rynek walutowy wydaje się być zaniepokojony niepewnością wokół planów budżetowych na przyszły rok. W ubiegłym tygodniu złotówka pozostawała silna, ale dziś od rana straciła wobec dolara już 4 gr i jest wyceniana na 4,23 zł za dolara.
Krzysztof Stępień