Optymizmu starczyło tylko na 8 minut. Po wzroście do poziomu 1171,7 pkt. WIG20 zaczął spadać. Silny opór w rejonie 1160?1200 pkt. połamał kilka byczych rogów, co szczególnie dobrze było widoczne na Elektrimie i KGHM. Sygnałem do większych spadków była informacja o podpisaniu umowy Elektrimu z Vivendi Universal. Spowodowało to silną zniżkę cen akcji spółki (od dziennego maksimum prawie o 10%) zgodnie z zasadą ?kupuj pogłoski sprzedawaj fakty?. Moim zdaniem, silny opór w rejonie 21,20?21,80 zł jest już nie do pokonania. Podobnie sytuacja wygląda na KGHM i TP SA. Silnie zachowały się PKN ORLEN i Pekao SA. Jednak i ich potencjał wzrostowy jest już niewielki. Na rynku panuje duży optymizm, ciekawy jestem, kto będzie chciał kupić akcje na wyższych poziomach. Nie sądzę, aby była to zagranica. Od kilku sesji nasz rynek jest silniejszy od rynków zachodnich. Taka sytuacja może się utrzymać przez następne dni, jednak w pewnym momencie zapłacimy za to cenę. Uważam, że odbicie z poziomu 1053 pkt. jest tylko średnioterminową korektą w trendzie spadkowym. Jej dotychczasowy zasięg wyniósł 11,3% (poprzednia 17,2%). Najbliższe silne opory znajdują się na poziomach 1170, 1180 i 1200 pkt. Tutaj widziałbym koniec średnioterminowej korekty. Optymiści mogą zarzucić mi zbytnią ostrożność. Nie widzę jednak możliwości, aby nasz rynek szedł pod prąd giełdom zachodnim. Pieniądze niedługo się skończą, a wtedy zacznie się spadek, który może zostać napędzony przez brak popytu i strach tych, którzy kupili za wysoko.
Sławomir Dębowski
Dom Maklerski Banku Handlowego SA