Od początku sesji na rynku bezapelacyjnie panują byki. Ukształtowały one lukę cenową, a obecnie podejmują próbę wybicia w górę z trwającej przez dwie godziny konsolidacji na wysokości 1185 pkt. To tuż poniżej szczytów z przełomu lipca i sierpnia. W tej chwili stanowią one najważniejszy opór, którego przebicie zaowocuje kontynuacją zwyżki w okolice 1210 pkt.

Biorąc pod uwagę determinację byków, które nie zważając na kolejny dzień przeceny na europejskich giełdach, ciągną rynek w górę można sądzić, że będą one zdolne są przebicia tego oporu, ale z drugiej strony nie wymagajmy zbyt wiele. W ostatnich dniach i tak rynek zachowuje się lepiej, niż można się było tego spodziewać. Nie można pozostawić bez komentarza skali dzisiejszych obrotów, które już wynoszą 120 mln zł. Co ważne nie wynikają one z wysokiego wolumenu na jednej spółce, ale są rozłożone dość równomiernie na sporą ich grupę. Ze względu na obroty znaczenie dzisiejszych notowań dla koniunktury na naszym rynku w następnych dniach będzie bardzo duże. Jeśli okaże się on zbyt słaby, by uformować białą świecę możemy mieć do czynienia z głębszą korektą, a z drugiej strony przełamanie 1190 pkt. przy tak dużych obrotach będzie miało bardzo korzystną wymowę.

Do wzrostów rynek prowadzi Elektrim, który rośnie o ponad 6% do 22,60 zł. Tym samym realizuje opisywaną przeze mnie w ostatnich dniach formację podwójnego dna z zasięgiem ruchu do 24,60 zł. To dobra informacja nie tylko dla samej spółki, ale i całego rynku. Reakcja na wynegocjowaną przez MSP cenę za akcje TP.S.A. jest dość ostrożna. Kurs rośnie do 13,45 zł, czyli o blisko 3%. Dzieje się tak przy wolumenie obrotów przekraczającym 1 mln sztuk.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu