W oczekiwaniu na wznowienie działalności przez giełdy w Ameryce TechWIG poruszał się w wąskim paśmie konsolidacji pomiędzy 526 ? 534 pkt. To pokazuje, że niedźwiedzie nie były już tak silne, jak w piątek, ale też byki nie wykazywały się większą aktywnością. Dlatego trudno mówić o jakichś istotnych sygnałach z poniedziałkowych notowań. Fakt ustanowienia nowego historycznego minimum najlepiej opisuje panujący trend. Emocjonalność zachowań inwestorów w ostatnich dniach dodatkowo skomplikowała sytuację. Najpierw 5 września doszło do wybicia z trzytygodniowej konsolidacji i przebicia po raz pierwszy w tym roku poprzedniego dołka, by już dwa dni potem ten pozytywny sygnał zanegować. Trwającej od siedmiu sesji fali spadkowej towarzyszy kształtowanie dywergencji na wskaźniku akumulacja-dystrybucja. Ma to miejsce po raz pierwszy w czasie trwania całej bessy, co każe upatrywać w tym istotnego wskazania na przyszłość. Niestety, dywergencje mają dwie główne niedogodności. Po pierwsze mogą się załamać, a po drugie świadczą jedynie o słabnięciu siły trendu, a nie są dobrym narzędziem do określenia punktu zwrotnego.
Biorąc pod uwagę, że najdłuższy z trzech ostatnich impulsów spadkowych (od końca maja) miał 18%, wyhamowania zniżek można się spodziewać na poziomie 630 pkt. Niepokoi, że została zerwana dotychczasowa regularność, iż kolejne impulsy były coraz krótsze (od 18%, 16% i 12%, a obecnie jest to już 18%).
Krzysztof Stępień
PARKIET