Wczorajsza sesja przebiegła pod znakiem lekkiej przeceny kontraktów. Początkowy optymizm graczy związany z dobrymi notowaniami indeksów zachodnich szybko wyparował, spadki giełd europejskich wpłynęły na zahamowanie wzrostów na poziomie maksymalnym 1 063 punkty. Pomimo stale pogarszającej się sytuacji na tamtych rynkach, u nas nie było widać oznak jakiejkolwiek paniki. Dało się nawet zauważyć, że kontrakty są skupowane dużymi zleceniami, a wyraźna przewaga popytu wpływała na wzrost bazy, która na zamknięciu zbliżyła się w okolice zera (- 1 pkt.). Sytuacja ta spowodowała wzrost wolumenu obrotów do 16 626 szt. oraz liczby otwartych pozycji 11 935 szt. Krótkoterminowa sytuacja kontraktów jest w tej chwili neutralna, po widocznym wyprzedaniu oscylatory wygenerowały sygnały kupna, które nie zostały jeszcze anulowane. Można powiedzieć, że solidnym wsparciem dla futures jest poziom 1 030 i 1 020 punktów. Niżej znajduje się linia kanału spadkowego przebiegająca na wysokości około 1 011 punktów. Ważnym testem obecnej siły naszego rynku może okazać się dzisiejsza sesja. Wczorajsza silna przecena rynków europejskich oraz amerykańskiego skłania do sądzenia, że u nas powinny nastąpić silne spadki kontraktów.