Reklama

Bessa ma się dobrze

Publikacja: 21.09.2001 08:54

Ostatnie sesje upłynęły pod znakiem korekty spadków. Korekty, która nie doprowadziła jednak do żadnych konstruktywnych sygnałów technicznych, mogących wskazywać na to, że to coś więcej niż tylko lokalny wzrost. Na wykresie WIG20 (wykres1) nie została przełamana nawet najszybsza linia trendu, bykom tym bardziej nie udało się przekroczyć oporu, który wyznacza połowa największej ostatnio czarnej świecy na 1086 pkt. Nie ma zatem powodów żeby spekulować pod wzrost indeksu, czy też kupować akcje z myślą o jakiejś dłuższej perspektywie. Dopiero pokonanie 1086 punktów będzie takim absolutnym minimum, po którym będzie można mówić o jakiś sygnałach kupna. Żeby o wzroście można było mówić, że to coś więcej także z punktu widzenia analizy trendu WIG20 powinien wzrosnąć powyżej 1200 pkt. (wykres2).

Jest całe grono dużych papierów, które świetnie nadają się do roli liderów bessy, ale ja wskazałbym trzy, które szczególnie mi się podobają. Pierwsze miejsce dałbym PKN Orlen. Po odbiciu od spadkowej linii trendu walor ten zaliczył silną falę spadkową, wyhamowaną w okolicach wsparcia na 16 zł. (wykres3). Efektem przełamania tej wartości powinna być kolejna wyprzedaż tych akcji. Jeśli tak się stanie jedynym wyjściem będzie odwołanie się to grudniowych kontraktów terminowych na ten walor i ich sprzedaż. Ostatnie miesiące na wykresie PKN Orlen to trend boczny, między 16 a 20 zł. Odmierzając wysokość formacji czyli 4 zł w dół od poziomu 16 zł, otrzymamy 12 zł jako minimalny zasięg spadku. Oznacza to, że będzie parę groszy do zarobienia.

Drugim takim papierem, z którym niedźwiedzie mogą wiązać nadzieję jest Elektrim (wykres4). Ten papier również porusza się w trendzie bocznym z tym, że ta konsolidacja jest dużo krótsza niż w przypadku PKN Orlen. I poprzedzona bardzo wyraźnym trendem spadkowym, który od grudnia zeszłego roku określić można jako silny. Byki podjęły próbę wybicia górą z konsolidacji, która zakończyła się niepowodzenie. Na najbliższych sesjach testowane będzie wsparcie na wysokości 17 zł, a jego przełamanie będzie równoznaczne z sygnałem sprzedaży. Wykorzystanie tego faktu, podobnie jak w przypadku PKN Orlen może odbyć się za pomocą grudniowych kontraktów terminowych.

Trzecim papierem, którego sprzedający nie powinni pewnie nie będą oszczędzać jest BRE (wykres5). Wprawdzie bank broni się jak może przed bessą, ale co ma wisieć nie utonie. Wybicie z trendu bocznego w dół już było, a wszystko co dzieje się od dwóch miesięcy to nic innego jak tylko odraczanie wyroku. A ten już zapadł i brzmi 50 zł. Ponieważ już w następnym miesiącu giełda zmierza wprowadzić nowe kontrakty terminowe, w tym także na BRE, istnieje duża szansa, że trend spadkowy nie będzie dla inwestorów stracony.

Oczywiście za tymi trzema liderami jest jeszcze cała grupa równie zdołowanych dużych spółek. Wystarczy tylko wspomnieć Telekomunikację, KGHM czy też notujący najniższe kursy w historii Prokom. Akcje największej spółki na giełdzie TPSA na ostatnich sesjach korygowały spadki (wykres6). Zwyżka zatrzymała się poniżej oporu na wysokości 12 zł i wygląda na to, że osiągnęła już swój najwyższy punkt, co również zachęca do skorzystania z kontraktów terminowych. Często w wypadku takich walorów odczuwamy strach przed krótką sprzedażą po większym spadku. Bo trend to trend, ale przecież gdzieś kołacze się myśl, że to tak duża firma, z której usług codziennie korzystam ; ile coś takiego jeszcze może spadać? Po fakcie okazuje się , że nawet 95% jak pokazuje przykład Netii.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama