Przedpołudniowa mobilizacja byków na niedługo pomogła rynkowi. Wraz z ponownie opadającym do poziomu dzisiejszego dołka DAX-em WIG20 powiększył straty do 3,7%, co oznacza, że znalazł się już tylko 7 pkt. od psychologicznego poziomu 1000 pkt. Na wysokości 1004 pkt. znajduje się tygodniowy dołek z października 1998 r. Zatem ciekawe będzie, jak indeks zachowa się w tych okolicach.
Do przeceny na europejskich rynkach mogą przyczyniać się informacje o wybuchu we francuskiej Tuluzie i ewakuacji giełdy w Londynie. Do tego doszło do strzelaniny na lotnisku w Amsterdamie. W kontekście zamachów terrorystycznych w USA nerwowe reakcje inwestorów na takie wiadomości nie mogą dziwić. Dalsze doniesienia z Francji wskazują jednak na to, że wybuch w fabryce był tylko wypadkiem.
DAX po dotarciu do dzisiejszego minimum odbił się od niego i obecnie znajduje się w połowie drogi miedzy dołkiem a dzisiejszym szczytem. To oznacza nadal 5,5% zniżkę, w Paryżu i Londynie jest to prawie 6%.
Kolejną silną przeceną zareagowali inwestorzy na plany podwyższenia kapitału przez BIG-BG. Dziś spadek wynosi 10%, co od strony technicznej jest konsekwencją opuszczenia dołem ponad dwumiesięcznej konsolidacji.
Zniżkę pogłębiła również Netia, która spadła do 4,50 zł, czyli o ponad 10%. Zbliżyła się tym do wyceny na Nasdaq, gdzie cena oscyluje wokół 1 USD.