Obecna sytuacja giełdowa jest wynikiem kombinacji dwóch czynników: strachu i paniki ogarniającej światowe giełdy oraz pogarszającej się sytuacji gospodarczej w kraju. Ten ostatni fakt potwierdza wskaźnik wzrostu PKB, który w pierwszym półroczu tego roku wyniósł zaledwie 1.6 procenta wobec aż 5.6 procenta w tym samym okresie ubiegłego roku. Ponadto na pewno cieniem okrywają rynek giełdowy pomysły opodatkowania dochodów kapitałowych od początku następnego roku, co jest dowodem braku jakiegokolwiek rozeznania w obecnej ciężkiej sytuacji na GPW. Z pewnością duży niepokój panujący na giełdach zachodnich jest głównym sprawcą także wprost panicznych zachowań inwestorów w Warszawie. Taka sytuacja niestety odbiera komfort kupowania nawet największym optymistom. Należy pamiętać, że rynek papierów wartościowych wymaga spokoju gospodarczo-politycznego ażeby mógł na nim zapanować trend wzrostowy, a tego obecnie nie ma. W związku z tym akcje mogą kupować jedynie ci, którzy już posiadają dość znaczne pozycje a teraz jedynie nieznacznie zwiększają swoje zaangażowanie. W obecnych dość specyficznych czasach ryzyko inwestycyjne jest bardzo dużo, a kupno akcji niestety je zwiększa. Na razie znaczenie analizy fundamentalnej będzie miało dość ograniczone znaczenie a trendy indeksów będą wyznaczane przez ludzkie emocje oraz doniesienia o kolejnych wariantach możliwego odwetu USA. Na pytanie czy kupować akcje jest prosta odpowiedź. Im bardziej wierzymy, że dojdzie do konfliktu zbrojnego na dużą skalę tym bardziej powinniśmy zapomnieć o giełdzie. Ale należy pamiętać, że już za jakiś czas zaczną normalnie kursować samoloty, powróci zaufanie konsumentów, a wtedy będzie żal straconych okazji do taniego kupowania.

Mariusz Pawlak

SG Securities Polska SA