Wczorajsza sesja na GPW była bardzo niekorzystna. Zarówno w wymiarze bezwzględnym jak i w porównaniu z innymi rynkami akcji. Indeks WIG 20 zanotował kolejne tegoroczne minimum i osiągnął wartość najniższą od 9 października 1998r. Giełdy naszego regionu zachowywały się dużo słabiej niż rynki zachodnioeuropejskie, odmiennie niż w ubiegłym tygodniu. Jednak silne spadki na GPW w pierwszej części sesji w porównaniu ze wzrostami na innych giełdach naszego regionu oraz bardzo silnymi wzrostami najważniejszych giełd europejskich są bardzo niepokojące. Dobre otwarcie zostało wykorzystane do bardzo agresywnego zamykania pozycji na najbardziej płynnych walorach. Obawy o skutki braku możliwości samodzielnego utworzenia rządu przez zwycięską koalicję SLD-UP są tylko częściowym wytłumaczeniem wczorajszego zachowania rynku. Poprawa atmosfery na giełdach Europy Zachodniej i na rynkach akcji w USA została wykorzystana do dalszego zamykana pozycji przez dużych inwestorów, najprawdopodobniej zagranicznych na polskich blue chips?ach. Jednak chwilowa zmiana nastrojów na największych rynkach akcji pomimo, że należy ją traktować jako obicie korekcyjne, powinna znaleźć odbicie również na GPW. Wczorajsze zachowanie inwestorów na rynku papierów dłużnych, w szczególności istotny spadek rentowności bonów 52 tygodniowych na wczorajszym przetargu wskazują, ze rynek oczekuje obniżki stóp procentowych przez RPP NBP. Rozpoczynające się dzisiaj dwudniowe posiedzenie RPP może przynieść na rynku akcji spekulacje, które będą powodować uaktywnianie strony popytowej i wzrosty cen akcji.

Na dzisiejszej sesji należy oczekiwać wzrostów.