Mijający tydzień był już drugim z rzędu, na którym niewiele się działo na rynku terminowym. Na WIG20 Futures do najniższego blisko od dwóch miesięcy poziomu spadł wolumen, a na wykresie tygodniowym powstało kolejne doji, świadczące o braku przewagi byków lub niedźwiedzi.

Grudniowa seria futures na WIG20 praktycznie nie zmieniła swojego kursu od czwartku, a w porównaniu z zamknięciem ubiegłego tygodnia spadła o 1,5%. Biorąc pod uwagę to, że nadal utrzymuje się bardzo wysoki wolumen w porównaniu z liczbą otwartych pozycji, co oznacza, że wielu daytraderów zamknęło tydzień ze stratami związanymi z kosztami niewspółmiernymi do niewielkiej zmienności rynku. Obecnie WIG20 Futures utrzymuje się poniżej krótkoterminowej średniej kroczącej, a większość popularnych oscylatorów wręcz zamarła w miejscu. Wybicie w dół z krótkoterminowego trendu bocznego na początku tygodnia okazało się fałszywe, a kurs kontraktu FW20Z1 ponownie powrócił do wąskiego kanału w strefie 990?1010 pkt. Obecnie brak jest jakichkolwiek krótkoterminowych sygnałów potencjalnego kierunku wybicia kursu futures. W średnim terminie rynek wygląda wciąż niedźwiedzio. Nadal zwyżkuje wskaźnik ruchu kierunkowego, a układ średnich oraz PDI/MDI jest w układzie typowym dla bessy.

Podobnie jak w przypadku WIG20, w wąskim przedziale wahań utrzymują się futures na PKN Orlen, chociaż wystarczająco dużych, by dać zarobić wprawnym day-traderom. Najważniejszym poziomem oporu jest obecnie 14-sesyjna średnia krocząca na wysokości 16 zł, na której FPKNZ1 zatrzymał się na piątkowej sesji. Jego przebicie da wyraźny sygnał kupna, większość oscylatorów znajduje się bowiem blisko linii sygnalnych i nawet niewielki ruch w górę powinien dać sygnał kupna.

Adam Łaganowski

PARKIET