Sesja poniedziałkowa przebiega w dość nerwowych nastrojach. Po rozpoczęciu ataków odwetowych na pozycje Talibów w Afganistanie rynki finansowe na świecie wstrzymały oddech. I choć dzisiaj rano nie było widać panicznych zachowań, to jednak poziom niepewności co do dalszego rozwoju sytuacji jest duży. Obecnie od rozwoju sytuacji na linii USA - terroryści zależy dalsze kształtowanie się koniunktury na rynkach finansowych. Co prawda w cenach już częściowo zawarte są ewentualne kolejne zamachy ze strony terrorystów, jednak ciągle zagadnieniem otwartym jest skala tych działań. Po rozpoczęciu działań w Afganistanie bin Laden zapowiedział kolejne akcje na terenie USA. Obecnie charakter tej wojny jest zupełnie inny aniżeli działania w Zatoce Perskiej. Przeciwnik jest niezdefiniowany, a jego rozsiana po całym świecie siatka małych grup dywersyjnych może spowodować poważne szkody w gospodarce. O tym jak bardzo rynki wyczulone są obecnie na tego typu wydarzenia świadczy poranny komunikat na temat wypadku lotniczego w Mediolanie, gdzie doszło do zderzenia awionetki z dużym samolotem pasażerskim. Rynki skorygowały dosyć mono jednak kiedy później okazało się, że to nie kolejny atak, powróciły nieco wyżej. Obecnie można mówić o swoistej psychozie strachu. Dlatego rynki nadal będą zachowywały się bardzo nerwowo. Z informacji krajowych warto odnotować zapowiedź utworzenia rządu większościowego w koalicji z PSL. Sam fakt powstania takiego rządu jest dobry dla rynku, jednak uczestnictwo w tym rządzie PSL nie będzie dyskontowane pozytywnie. Również zapowiedzi lidera SLD Leszka Millera o możliwej próbie ograniczenia niezależności RPP będą źle przyjęte. Wyraził on pogląd, że w przypadku kiedy RPP nie obniży stóp procentowych po przedstawieniu przez jego rząd zupełnie nowego projektu budżetu, będzie rozważań możliwość zmian w ustawie o NBP. Z technicznego punktu widzenia rynek nie daje sygnałów do tego aby zająć jednoznaczną pozycję. Przekroczenie przez indeks WIG poziomu 11.564 pkt. będzie zapowiedzią dalszych spadków, natomiast wzrost w okolice 12.200 pkt. będzie zapowiedzią wzrostu. Obecny stan zagrożenia i niepewności nie sprzyja wzrostom i większe prawdopodobieństwo należy przypisać wariantowi spadkowemu.

Grzegorz Olejek

DOM MAKLERSKI BSK S.A.