Przebieg wtorkowej sesji mile zaskoczył. Jeszcze rano, kiedy trwała awaria z giełdowego systemu, niewiele zapowiadało tak wzrostową sesję. Na zamknięciu notowań WIG20 przykrył wrześniowe okno bessy. Czyżby indeks szykował się do testowania ostatniego szczytu 1200 pkt.? Wcześniej w obszarze 1090 pkt. jako wyznacznik najbliższej strefy oporu jest 50% ostatniej fali spadkowej. Poprawił się układ wskaźników; została przebita średnia 15- ses, naruszona linia sygnalna na MACD. Duży wpływ na dzisiejszą atmosferę na rynku miały akcje TPSA. Technicznie wyłamały się z kilkutygodniowej konsolidacji jednocześnie przełamując ważny opór na poziomie 11,9 PLN. Kolejną strefą zatrzymania jest dopiero 14 PLN. Oczywiście pojawia się pytanie czy tej skali wzrosty nie sprowokują za chwilę zwiększonej wyprzedaży. W przypadku TPSA i po część innych blue chips, poziom obrotów jaki ostatecznie pojawił się w końcu notowań oraz znaczna presja popytu na dzisiejszej sesji gwarantowałyby bezbolesne wchłonięcie zwiększonej puli akcji. Technicznie również Elektrim dzielnie obronił krótkoterminową linię trendu (ok. 17,90) oraz KGHM, na której przy 10 PLN. wyraźnie aktywowały się działania akumulacyjne. Trudno jednak w sposób jednoznaczny wytłumaczyć taki zwrot na rynku. Może to być efekt powolnego stabilizowania sytuacji politycznej w kraju. Wypowiedzi niektórych polityków zdają się także odbiegać od wcześniejszych populistycznych haseł w imię bardziej racjonalnych działań. Fundamentalnym powodem są szacowane obecnie, przyszłe obniżki stóp procentowych, przy założeniu dobrej współpracy RPP z przyszłym rządem.
Na rynkach zagranicznych też zrobiło się spokojniej. Działania zbrojne sił amerykańskich w Afganistanie są póki co neutralnie przyjmowane przez rynki finansowe i kapitałowe. Notowania głównym indeksów giełd amerykańskich po krótkiej zwyżce chwilowo się ustabilizowały.
Marcin Brendota DM BOŚ SA.