Nic nie zmienia się w przebiegu dzisiejszych notowań. Nadal panuje bardzo spokojna atmosfera o lekko spadkowym zabarwieniu. 0,5% zniżki WIG20 po serii silnych wzrostów to oznaka dużej siły rynku. W czasie notowań widać jednak pewne wyczekiwanie na to, co zrobią ci, którzy kupowali w dniu wczorajszym. Na razie akcje nie wracają na rynek, bo straty są minimalne, ale ciekawe, co stałoby się gdyby zniżki były większe. Czy nerwy wtedy by nie puściły. Jednak dziś brak jest powodów, by reagować nerwowo. Zniżki na europejskich giełdach są, jak najbardziej usprawiedliwione i nie są duże. Publikacja gorszych od oczekiwań danych o sprzedaży detalicznej i PPI za wrzesień nie wpłynęły znacząco na notowania kontraktów na indeksy z USA. Sprzedaż detaliczna zmalała o 2,4% wobec spodziewanego spadku o 0,8% To pokazuje, że ataki terrorystyczne częściowo wpłynęły na zachowania amerykańskich konsumentów. Wiele w tej kwestii wyjaśni indeks nastrojów Uniwersytetu z Michigan, który poznamy o 16.00. On już w całości będzie uwzględniał sytuacje po zamachach terrorystycznych. Więc z bardziej zdecydowanymi ocenami opublikowanych danych zaczekajmy do 16.00, kiedy to zostanie uzupełniony obraz aktualnych nastrojów wśród konsumentów. Warto tu przypomnieć o cytowanych przeze mnie dwa tygodnie temu badaniach socjologicznych, które wskazywały na zmiany w zachowaniach społecznych i zwyczajach Amerykanów. Dzisiejsze dane to potwierdzają. Można jednak zadać pytanie, czy te zmiany są nieodwracalne. Trzeba przecież uwzględnić, iż na pogorszenie nastrojów wpływają cały czas ostrzeżenia przed powtórnymi atakami terroru. Trudni jednak nie przyznać, że dane o sprzedaży stanowią pierwszą od wielu dni poważna rysę na pozytywnym obrazie perspektyw amerykańskich giełd.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu