Wtorkowa sesja przyniosła znaczący wzrost WIG20 Futures. Kontrakty osiągnęły nowe maksima jesiennej minihossy. Zamknięcie było wyższe prawie o 7% od poprzedniego.
Kolejna sesja tego tygodnia rozwiała wątpliwości dotyczące dalszego ruchu. Popyt już od godzin porannych zdobył ogromną przewagę i utrzymywał ją już do końca sesji. Pewne problemy pojawiły się w okolicach 1180 punktów, gdzie znajdowała się 9-miesięczna linia trendu oraz poważny opór, który stanowił maksimum zarówno wzrostu z ubiegłego tygodnia, jak i sierpniowej fali hossy. Po przebiciu tego poziomu byki uderzyły jeszcze mocniej, doprowadzając do znacznego przekroczenia poziomu 1200 punktów. Przebite zostały więc kolejne opory, a co za tym idzie, dalsza droga do wzrostów stoi otworem. MACD zareagował na ostatnie wzrosty przebiciem poziomu równowagi, co podczas ostatnich miesięcy udało mu się wiosną. ROC i RSI utworzyły nowe szczyty, potwierdzając tym samym impet zwyżki.
Trzeba w związku z tym przyznać, że sytuacja wygląda bardzo optymistycznie. Następna strefa oporu to poziom 1250 ? 1260 punktów, gdzie można się spodziewać ataku niedźwiedzi. Wsparcie, czyli potencjalny poziom zleceń obronnych, to wspomniane 1180 punktów. Przy otwieraniu nowych długich pozycji, bo przy takim impecie zwyżki ?szorty? są, delikatnie mówiąc, ryzykowne, należy pamiętać o silnym wykupieniu wskaźników dziennych, co może doprowadzić do mocniejszej korekty spadkowej. Przy tak silnym trendzie o tak dużej dynamice wskaźniki te, co prawda, mogą przebywać w sferach wykupienia bardzo długo, ale ruch korekcyjny może już nie być tak słaby, jak podczas ostatnich dwóch sesji. Biała świeca o dużym korpusie pozwala optymistycznie patrzeć na kolejną sesję. Zarówno w średnim, jak i krótkim terminie pozycją obowiązującą jest pozycja długa.
Piotr Zrobek
analityk