Pierwsza połowa dzisiejszych notowań przebiega w bardzo spokojnej atmosferze. Utrzymuje się wzrostowa tendencja, która wzięła swój początek na poziomie 1175 pkt. dla WIG20. Od dołka indeks zyskał blisko 20 pkt. I można byłoby to uznać za objaw siły rynku, gdyby nie obroty, które są znacznie mniejsze, niż wczoraj i nie przekroczyły jeszcze 90 mln zł. Jest to niepokojący sygnał, tym bardziej, że już dwukrotnie na spadkach odnotowaliśmy duże obroty (17 i 23 października), a na wzroście już drugi raz w ostatnich dniach obroty maleją. Jeśli dzisiejszy spadek byłby tylko jednorazowym ?wybrykiem? to można by go pominąć, ale taki układ obrotów na konsolidacji ma negatywne znaczenie. Nie można przy tym zapominać, że najważniejsze wnioski płyną jednak z wyglądu samego wykresu, a na nim nie widać na razie zbyt niepokojących sygnałów. Cały czas poruszamy się w sferze opisywania zagrożeń, które wcale nie muszą przybrać realnej postaci.

Negatywnie trzeba odebrać zachowanie PKN na wczorajszej i dzisiejszej sesji. We wtorek na fali rozczarowania słabym wynikiem za III kwartał kurs spadł, przy wysokim wolumenie, poniżej dołka z 15 października przy 17,30 zł, co można traktować jako krótkoterminowy sygnał sprzedaży. Dziś kursowi nie udało się na razie przekroczyć wartości, wyznaczonej przez dotychczasowe wsparcie, co każe traktować to jako ruch powrotny do przebitego wsparcia. Taka hipoteza jest tym bardziej prawdopodobna, że wolumen jest dziś o wiele mniejszy, niż poprzednio. Obecnie wynosi on 0,52 mln sztuk wobec 1,27 mln sztuk przez całą wtorkową sesję. Wobec tego możliwa jest zniżka w kierunku 16,15 zł, gdzie znajdują się dołki z lipca i sierpnia. Następnym wsparciem będzie historyczny dołek na poziomie 15,10 zł.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu