Wtorkowe notowania przebiegały zdecydowanie pod znakiem realizacji zysków i nie jest wykluczone, że były zapowiedzią głębszej korekty, niż te obserwowane przez minione trzy tygodnie. To takiego wniosku skłania układ trzech ostatnich świec, które swoją wymową przypominają formację gwiazdy wieczornej. To stwarza nieco miejsca na dzisiejsze odbicie w kierunku 1245 pkt. na początku sesji, ale dalej rynek powinien znów spadać. Przesądzi o tym przekroczenie 1227 pkt., wyznaczonych przez podstawę piątkowej białej świecy.
Taki spadkowy scenariusz jest możliwy do 14.30, kiedy to zostaną opublikowane dane o zmianie poziomu PKB w USA w III kwartale. Oczekiwania mówią o 0,9% spadku, więc są umiarkowanie niskie. Trzeba wziąć pod uwagę, że te dane tylko w niewielkim stopniu będą odzwierciedlać sytuację gospodarczą po atakach terrorystycznych. Można postawić pytanie, czy Amerykanie odcięli się ?grubą kreską? od tego wszystkiego, co dotyczy stanu gospodarki przed zamachami na WTC i Pentagon i spoglądają jedynie w przyszłość, licząc, że najgorsze już za nimi. Jeśli tak to jest możliwe, iż nawet wtedy gdyby dane dzisiejsze okazały się gorsze od oczekiwań zareagują oni spokojnie. Na to wskazywałoby odbieranie przez rynki danych makroekonomicznych za wrzesień i duże zaniepokojenie rynków danymi za październik, które mówiąc łagodnie nie są dobre i nie potwierdzają tym rychłego odrodzenia gospodarki.
Nie można też pominąć faktu, że na amerykańskich giełdach od dwóch dni przeważają zniżki, co wpływa na nastroje wśród inwestorów, a te na percepcję kolejnych wiadomości z rynku. To stwarza dodatkowe zagrożenie tym, że jeśli dane okażą się nawet zgodne z przewidywaniami to pomogą giełdom tylko na chwilę, ale w dalszej perspektywie nie zmienią rozpoczętego południowego kierunku.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu