Przyglądając się wykresowi WIGu20 (wykres1) ciężko mi określić, czy obecny ruch należy zaklasyfikować jako powrót do przełamanej ponad dwa tygodnie temu przyspieszonej linii trendu spadkowego, czy też ostatnie zniżki są po prostu powrotem do długoterminowej, spadkowej tendencji. Z jednej strony bardzo duże jak na ostatnie czasy obroty, które towarzyszyły fali wzrostowej, mogące świadczyć o tym, że na rynku pojawiła się spora ilość pieniędzy gotowa do dalszego inwestowania, po chwilowym uspokojeniu nastrojów, z drugiej jednak strony bliskość głównej linii trendu spadkowego oraz świadomość, że ostatnie wydarzenia mogły być tylko spekulacyjnym podbiciem kursów, wykorzystującym sprzyjające warunki na giełdach zachodnich, nakazuje daleko idącą ostrożność.

Na wykresie świecowym (wykres2) widać, że indeks największych spółek testował wczoraj wsparcie na wysokości 1200 pkt. Z rywalizacji na tym poziomie zwycięsko wyszły byki tworzą dość długi dolny cień, co w przypadku zamknięcia dzisiejszej sesji na wyższym niż wczorajszy poziomie może oznaczać kontynuację krótkoterminowego trendu wzrostowego. Odważniejsi gracze mogą więc zaryzykować w takim wypadku zwiększanie lub odnowienie pozycji po długiej stronie rynku, oczekując wzrostu w okolice 1270 pkt. Wraz ze wzrostami należy tak podnieść zlecenia stop strata, żeby ochroniły nas przed ewentualną stratą (czyli co najmniej do poziomu ceny kupna powiększonej o związane z transakcją prowizje). Przebicie 1270 pkt. powinno natomiast skutkować wzrostem o kolejne 70 pkt. do 1340 pkt. Na tym poziomie należy się liczyć z silnym atakiem podaży i niestety bardziej prawdopodobne jest, że to właśnie ta strona odniesie sukces.

Pesymistyczny scenariusz, który zakłada spadek na najbliższych sesjach poniżej 1190 pkt., powinien w razie jego realizacji przekonać inwestorów do zamknięcia pozycji lub przynajmniej do znacznych ich redukcji. Bardzo prawdopodobna bowiem będzie wtedy dalsza zniżka, nawet w okolice 1050 pkt. W takim wypadku jednak nie polecam łapania dołków w tej okolicy, do momentu wyraźnych oznak poprawy sytuacji. Należy bowiem przyjąć, że indeks będzie dążył do utworzenie nowego minimum w obecnej bessie.

Sygnał sprzedaży pojawił się po wczorajszej sesji na dziennym MACD (wykres3). Także krótkoterminowa średnia krocząca, która znajduje się już ponad wykresem WIG20 nie napawa optymizmem. Z drugiej strony sygnał kupna stał się wczoraj faktem na stochasticu, co zwiększa prawdopodobieństwo obrony strefy 1190-1200 pkt. Od kilku sesji, co jest bardzo ważne dla inwestorów maleje zmienność rynku, zmniejszając tym samym ryzyko inwestycyjne. 5 sesyjna wartość ATR wyniosła po wczorajszych notowaniach 30 pkt., co oznacza spadek o około 15 pkt. Nie można jednak wykluczyć, że w przypadku powrotu do zwyżek zmienność ponownie wzrośnie, dlatego też zachęca do uwzględnienia ATR w ustalaniu poziomów obrony. Praktyka wskazuje, że najlepiej ustawione stopy, są oddalone od ceny o ATR pomnożony przez współczynnik z przedziału pomiędzy 2 i 3.

GRZEGORZ URAZIŃSKI