Ewentualny sygnał do korekty mogą stanowić dzisiejsze dane w USA, głównie te dotyczące produkcji przemysłowej w październiku. Oczekiwania mówią o spadku o 0,9%. Jeżeli dane będą gorsze, będzie to potencjalnie negatywna informacja dla rynku.
Reasumując sądzimy, że już od kilku sesji GPW wymaga korekty, która może rozpocząć się w każdej chwili. Wciąż jednak dobre pozostają perspektywy średnioterminowe, w których nasza giełda powinna notować wzrosty.
Iwona Kubiec