Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 20.11.2001 07:37

Wczorajsze wzrosty w drugiej części sesji w Stanach każą przypuszczać, że

początek sesji nie będzie należał do graczy posiadających krótkie pozycje.

Jednak nie popadałbym w euforię. Trzeba bowiem sobie zdawać sprawę, że gdy

wczoraj nasz rynek kończył swoje notowania w USA już były wzrosty. Trzeba

także zauważyć, że mimo dobrej sesji w USA, na rynkach azjatyckich już nie

Reklama
Reklama

podzielano tego entuzjazmu, co dało wyraz w spadku głównych indeksów tamtego

regionu (Nikkei -152, Hang Seng -166). Nie da się także ukryć, że indeksy za

oceanem Nasdaq.gif i Dow.gif Jones oraz europejski Dax.gif powoli dochodzą

do poważnych oporów, których przebicie, chyba nie tylko w moim przekonaniu,

będzie bardzo trudne. Te czynniki oraz wczorajsza wyważona reakcja na lepsze

dane o produkcji przemysłowej powinny skłonić byczków do ostrożności i

Reklama
Reklama

wpłynąć na to, że otwarcie będzie na poziomie wyższym od wczorajszego

zamknięcia ale różnica nie będzie powalająca. Resztę nam podpowie zachowanie

się kontraktów w stosunku do ograniczeń konsolidacji Kontrakty.gif Będziemy

spokojnie oczekiwać na sygnał wybicia. Dziś jako impuls do ruchu mogą

posłużyć dane w USA o 14:30 (wymiana z zagranicą). KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama