Może sama skala zniżki nie jest zbyt duża, a na pewno jest uzasadniona skalą poprzedzających ją wzrostów, ale niepokoi co innego. Szerokość rynku, jaką ona objęła. 15 spółek z WIG20 jest na minusie, a tylko dwie rosną. Są to KGHM oraz Świecie. Co prawda WIG20 nadal utrzymuje się powyżej głównej linii trendu spadkowego, do której rynek przywiązuje bardzo duże znaczenie, ale odległość od niej nie jest duża, co oznacza, iż cały czas balansujemy na krawędzi wygenerowania niekorzystnego sygnału.

M zjawiskiem jest to, że w ostatnich dniach do wzrostów przystąpiły czysto spekulacyjne i często zapomniane walory. To cecha charakterystyczna dla końcowej fazy wzrostów. Dziś Stalexport został na fotelu lidera zwyżek zastąpiony przez BICK, który rośnie o ponad 20%. Nieźle radzi sobie Rolimpex, zyskujący blisko 10%.

Na głównych rynkach europejskich mamy spadki. DAX i CAC tracą po ponad 1% i coraz wyraźniej zarysowuje się na nich tendencja spadkowa. FTSE zniżkuje o 0,5%. Atmosfery nie poprawiają notowania kontraktów na Nasdaq, które są 14 pkt. na minusie. Można się zastanawiać, ile jeszcze mogą urosnąć rynki amerykańskie stymulowane oczekiwaniem na schwycenie bin Ladena. To w zasadzie główny czynnik, którym tłumaczone są ostatnie wzrosty nawet w poważnych amerykańskich gazetach. W związku z tym wydaje się, że bez napływu dobrych informacji z gospodarki, te zwyżki nie potrwają już długo.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu