Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 29.11.2001 15:51

Trochę nudna sesja. Wszystko kręciło się w okolicach 10 pkt od wczorajszego

zamknięcia. Po dobrym początku kasowy przyniósł rozczarowanie. ELE wbrew

oczekiwaniom nie wystrzelił do góry, dając do zrozumienia, że decyzja UOKiK

jest już w cenach i posłuży tylko lepiej wtajemniczonym do dystrybucji. Całą

sesję papier ten był bardzo słaby. Podobnie PEO i TPS, a to akurat są

Reklama
Reklama

najważniejsze spółki dla indeksu. Około południa zaczęła się gra pod dane w

USA. Dane były nieco mieszane. Na pierwszy rzut oka zamówienia na dobra

trwałego użytku były bardzo dobre (wzrost +12,8%) ale jak się później

okazało za ten wzrost odpowiada w większości ogromny wzrost (750%) zamówień

na nazwijmy to "wojenne produkty", głównie samoloty i części. Ale dane mimo

wszystko niezłe. Gorzej było z tymi drugimi. Wnioski od bezrobotnych

Reklama
Reklama

poszybowały do nieba, co nie napawa optymizmem przed danymi o bezrobociu w

przyszłym tygodniu. A teraz bezrobocie jest bardzo uważnie obserwowane. W

czasach spowolnienia gospodarczego wzrost bezrobocia nie jest na początku

takim dramatem. Firmy musza przecież ograniczać koszty i szukać oszczędności

by przetrwać na rynku. Brak zwolnień byłby nawet złym sygnałem. Ale tak jest

tylko do pewnego momentu, który jakiś czas temu moim zdaniem już

Reklama
Reklama

przekroczyliśmy. Teraz wzrost bezrobocia przekłada się bardzo mocno na

nastroje konsumentów i ich chęci do wydawania pieniędzy. A właśnie ten

element jest teraz kluczowy dla odrodzenia gospodarki, w którą w 2/3

utrzymuje amerykański konsument. Dane o bezrobociu dopiero za tydzień, ale

już widać, że ziarnko strachu zostało zasiane i jeśli byki go szybko nie

Reklama
Reklama

zadepczą, to linie trendu się nie utrzymają. Mimo nudnej sesji, która w

większości przebiegała w stabilizacji, wynik nie jest najlepszy.

Skończyliśmy na minimach sesji, a indeks nawet naruszył mocne wsparcie na

1260 pkt. Nie bądźmy jednak aptekarzami. Indeks01.gif O losach rynku

zadecyduje dzisiejsza sesja w USA. Jeśli źle się skończy to jutro przebijemy

Reklama
Reklama

wsparcie i do podaży dołączą technicy. Pociągnie to oczywiście kontrakty, a

wsparcie jest w podobnym rejonie. Kontrakty01.gif Niskie zamknięcia rysują

też nienajlepszy obraz na świeczkach dziennych ( wig20.gif wig20fut.gif

wykresy też dostępne na dole strony). O sytuacji w USA pisałem już wiele

razy. Myślę, że formujemy tam teraz szczyty. Patrząc na sesję i widząc

Reklama
Reklama

słabość rynku też łatwiej jest skłaniać się do krótkich. Ale to już robi

większość rynku przekręcając bazę na minusy. Argumentów trochę mają ze

wszystkimi spadającymi wskaźnikami na czele. Tylko jak na takiej ujemnej

bazie wchodzić w krótkie ? Trochę ryzykowne, to na pewno. Pytanie jest

jednak nie która pozycja jest bardziej ryzykowna, a która jest słuszna. Na

to odpowie dopiero zamknięcie w USA, które zadecyduje o wsparciu na

indeksie. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama