Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 05.12.2001 07:37

Do wzrostu w USA wystarczy ostatnio brak fatalnych wiadomości. Dopiero

katastrofy, lub największe w historii bankructwa firm potrafią nieco

zachwiać rynkiem. Inaczej nic rozpędzonych byków nie potrafi powstrzymać. Po

wczorajszym przebiciu trendu spodziewać się można było słabej sesji. Nic z

tego. Podobna sytuacja do naszego rynku, czyli zanegowanie ostatniego

Reklama
Reklama

wybicia dołem, dało w drugiej części sesji mocny wzrost. Nasdaq.gif

Dow.gif Warto zauważyć, że w pierwszej części sesji wzrosty zatrzymały się

właśnie w okolicach tej linii. Później już misiom nie dano szans, a

zamykanie krótkich pozycji jeszcze zdynamizowało ruch. Nie ma jednak róży

bez kolcy. Patrząc na wykresy nie można jeszcze powiedzieć, że byki popchną

rynki wyżej. Skończyliśmy przecież na dość ważnych poziomach i indeksom nie

Reklama
Reklama

udało się ustanowić nowych szczytów. Przypomnę wykresy Nasdaq.gif Dow.gif

Dopiero wyjście nad ostatnie szczyty otwiera drogę do 10150 i nawet 2100.

Tam już czekają moje misie ;-)) Co ważne dla naszego rynku, wczorajszy

wzrost w USA odbył się w większości po zamknięciu Dax"a. Indeks ten męczył

się wczoraj z bardzo ważnym oporem i dzisiaj nadrabiając zaległości może

pokusić się o atak na ten poziom Dax.gif co na pewno pomoże naszemu

Reklama
Reklama

rynkowi. A jeśli chodzi o kontrakty, to na otwarcie

fajerwerków bym się nie spodziewał. Wzrost oczywiście będzie, ale spora baza

z pewnością go nieco stłumi. Rynki też dojdą do ważnych oporów więc nikt

na kontraktach nie będzie wychodził mocno przed szereg i inwestorzy będą

chcieli zobaczyć jak indeks zachowa się na linii trendu. A powinien tam

Reklama
Reklama

dzisiaj dojść. To poziom około 1290 pkt. wig20.gif Na 1300 jest też silny

opór. Patrząc na wykresy intraday, na Indeks.gif opory kończą się nad luką w

okolicach 1310 pkt, a na Kontrakty.gif na poziomie nieco ponad 1330 który w

tym przypadku odpowiada 20 pkt bazie. Jeśli skończylibyśmy nad tymi

poziomami to lepszej zachęty do wzrostu być nie może. Zwrócić trzeba też

Reklama
Reklama

uwagę na obroty, one powinny powiedzieć prawdę o rynku. Ich duży wzrost, co

nie jest trudne odnosząc to do mizernych ostatnio sesji, byłby dobrym

sygnałem. Na koniec jeszcze jedno pytanie. Czy zbiegiem okoliczności jest

fakt, że spadki rynku skończyły się w poniedziałek, następny dzień po

przelaniu do OFE kwoty 270 mln zaległych składek ? Chyba nie muszę

Reklama
Reklama

odpowiadać. Problem tylko, że teraz już takie kwoty do nich nie trafiają (w

poniedziałek tylko 15 mln) i ich siła nieco zmaleje. Myślę jednak, że to

problem nie na dzisiaj. OFE rozbujały rynek i dały sporo optymizmu. Teraz

pociągnąć może ktoś inny, do czasu kolejnych składek. Ciekawi mnie jeszcze,

kto przy takim dmuchaniu balona ostatni zgasi światło ? MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama