Najbliższym wsparciem pozostaje 1255 pkt., ale z racji istotności tego poziomu dla dalszego rozwoju wypadków na rynku sygnałem sprzedaży będzie dopiero zamknięcie poniżej niego, a nie tylko jego przekroczenie w ciągu dnia. Biorąc pod uwagę, że obroty na rynku są dziś wyraźnie większe, niż w piątek, widać większą determinację sprzedających. Tą determinację obrazuje też sama skala spadku WIG20. Dlatego nie można wykluczyć, iż ewentualne zejście poniżej 1255 pkt. utrwali niekorzystną dla posiadaczy akcji tendencję i ostatecznie doprowadzi do przełamania wsparcia na koniec sesji.
Znów w centrum uwagi jest Elektrim, gdzie brak informacji o liczbie zgłoszonych do wykupu obligacji, wprowadza dodatkowy element niepewności, związany z posiadaniem tych akcji i pozwala na różne prasowe spekulacje. A to nie służy dobrze kursowi, który dziś spada o 12% do 13,30 zł. To oznacza przekroczenie wsparcia w postaci połowy białej świecy z 27 listopada i otwiera drogę do testowania ostatniego minimum przy 13,10 zł. Ze względu na brak sygnałów, świadczących o możliwości odwrócenia trendu spadkowego na tym walorze trzeba się liczyć z tym, iż to wsparcie zostanie pokonane. A wtedy przed kursem Elektrimu już tylko przepaść. Nie ma wątpliwości, że silne spadki tej spółki "psują morale" całego rynku i zniechęcają do kupowania innych walorów. Kłopoty Elektrimu wpływają na stopień wiarygodności całego rynku, więc wyjaśnienie się sytuacji wokół niego jest ważne nie tylko dla posiadaczy tych akcji.