Jeśli zostanie ona utrzymana w dalszej części notowań będzie możliwe krótkotrwałe odreagowanie, które może doprowadzić WIG20 do poziomu 1237-1246 pkt., ale trzeba pamiętać o tym, że konsekwencją wczorajszej sesji jest zakończenie trendu wzrostowego, więc na trwalsze zwyżki nie ma co liczyć w najbliższym czasie.Uwaga inwestorów skupia się dziś głównie na akcjach Elektrimu, gdzie właściciela zmieniło ponad 4 mln walorów. To już w tej chwili jest historyczny rekord. Ze 180 mln zł obrotów na całym parkiecie na Elektrim przypada około 40%.
Pomimo wyraźnej zniżki dzisiejsza sesja nie ma już tak negatywnego przebiegu, jak wczorajsza. Wyraża się to nie tylko poprzez fakt odreagowania spadków z początku sesji, ale też w szerokości spadającego rynku. Na 10 najbardziej płynnych spółek 4 zyskują na wartości. To znacznie lepsza proporcja, niż wczoraj, ale też trudno już w tym momencie rozstrzygać o wymowie dzisiejszych notowań.
Wobec wydarzeń z ostatnich dni trzeba nade wszystko pamiętać o tym, że minimalny zasięg ruchu, wynikający z realizacji formacji głowy z ramionami to 1130 pkt. i dopóki nie pojawią się na rynku silne sygnały o wzroście jego siły trzeba się liczyć z osiągnięciem tej wartości, a mówienie o możliwym wzroście traktować jako poszukiwanie poziomu, z którego może dojść do lokalnego odbicia.