Poranne sygnały z analizy technicznej były wręcz katastrofalne - nastąpiło, potwierdzone wolumenem obrotu, wybicie z formacji głowy z ramionami. Linia szyi znajdowała się dokładnie na wysokości 1231 pkt. Przed godziną 11.00 testowaliśmy nawet poziom 1200 pkt. Potem panika posiadaczy akcji Elektrimu raptownie ustała, a na jej miejsce przyszło kupowanie akcji spółki, co wytworzyło nieco lepszy klimat na całym rynku. O tym, że wówczas nie było to jeszcze zachowanie trwałe, świadczyło ponowne zejście ceny Elektrimu do 8 zł. Jednak ostatnie 30 minut notowań, po dobrym otwarciu sesji w USA, to istny rajd byków, które kupowały dużo i za dużo. Wystarczy powiedzieć, że Elektrim został wywindowany do ponad 10 zł (zamknięcie 9,40 zł).

Po wtorkowej sesji na wykresie indeksu powstała 10-punktowa luka bessy i potężna formacja młota. Jednocześnie jednak mamy do czynienia z wybiciem z formacji RGR, któremu towarzyszył ogromy obrót. Uważam, że jeśli w środę od rana wzrost będzie kontynuowany (dzień powitamy luką hossy), a indeks powróci powyżej linii szyi formacji, to wybicie będzie niewiarygodne. Jeśli jednak WIG20 nie wzrośnie powyżej 1232 pkt., to RGR zyska potwierdzenie i spadek do 1090 pkt. stanie się realny.

Dominik Staroń

analityk