Jest jednak wystarczająca, żeby zastopować rozpoczęty w październiku impuls wzrostowy. Dlatego też, w krótkim terminie najbardziej prawdopodobne jest powolne osuwanie, a nawet stabilizacja indeksu poniżej 1000 pkt., ostatecznie wyczerpująca impuls wzrostowy.

Za tym spadkowym scenariuszem, przemawiają przede wszystkim coraz liczniejsze negatywne dywergencje na wskaźnikach, które pokazują nie tylko, że rozpoczęty przed miesiącem impuls wzrostowy, powoli wypala się, ale także ostrzegające przed coraz bardziej prawdopodobną zmianą trendu. Same dywergencje to jednak nie wszystko, bezpośrednią przyczyną zmiany trendu z wzrostowego na spadkowy, powinien być środowy sygnał sprzedaży, wygenerowany w momencie wybicie indeksu dołem z klina wzrostowego, którego górne ramię tworzy linia poprowadzona przez lokalne szczyty z 26.10, 20.11 i 7.12, natomiast dolne - dołki z 7.11 i 3.12.

Marcin R. Kiepas

analityk