Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 13.12.2001 17:40

Do 14:00 trwała walka z poziomem 1200 na indeksie i ostatnim dołkiem 1204 na

kontraktach. W samo południe przetestowaliśmy te poziomy i tak jak zawsze w

takich sytuacjach znaleźli się łapacze dołków. Odreagowanie nie było jednak

zbyt duże i podkreślałem, że nie jest to nic więcej jak tylko odbicie dzięki

łapaczom dołków. Dziwił trochę fakt, że tak mocno pielęgnujące naszą giełdę

Reklama
Reklama

fundusze nie uderzyły misiów jakąś maczugą popytu. Odbicie od 1200

wciągnęłoby do gry nowych graczy, a tak w momencie ustanowienia nowych

minimów było już po sesji. Do wyprzedaży nie tylko ruszyli technicy, ale

także zamykający pozycję łapacze dołków, którzy przy takich nieudanych

próbach dynamizują mocno późniejszy ruch spadkowy. O 14:30 z rynku

amerykańskiego napłynęło sporo danych, ale bardziej inwestorzy przejmowali

Reklama
Reklama

się chyba ostrzeżeniami Lucent"a i Cieny, bo dane ekonomiczne nie mają

ostatnio dla nich znaczenia. Przyjęło się, że na razie każde są dobre i

przestali na nie reagować. Techniczne sygnały z dzisiejszej sesji są

oczywiście fatalne. Duża czarna świeczka przełamująca wsparcie na indeksie

nie pozostawia wątpliwości, która strona rynku objęła inicjatywę. wig20.gif

Straszy RGR01.gif na kontraktach. Wszystkie wskaźniki potwierdzają spadki,

Reklama
Reklama

ale tutaj pojawia się pewien element dający nadzieje bykom. Nadzieje na co ?

Na ruch powrotny do 1200 pkt. Krótkoterminowe wskaźniki są już trochę

wyprzedane i przydałoby się jakieś odreagowanie. Widać także, że zarówno

Kontrakty01.gif jak i Indeks01.gif skończyły prawie idealnie na wsparciach.

Podstawę do tego dają także poziomy Zniesienia01.gif Nie jestem optymistą i

Reklama
Reklama

moje nastawienie do rynku każdy stały czytelnik zna. Ale jeśli sesja w USA

zakończy się przyzwoicie to powinniśmy mieć jakiś ruch powrotny. Na razie

nikogo to jednak martwić nie powinno. Jedyne co może misie zmartwić to

przebicie linii trendu o której od paru dni piszemy Kontrakty01.gif Dopiero

jej przebicie daje możliwość do zamknięcia krótkich pozycji. Nie mówię, żeby

Reklama
Reklama

od razu je odwracać, choć ruch do góry po przejściu linii być powinien, ale

traktować to raczej będę jako odreagowanie, a nie nowy wzrost. Do tego brak

powodów, bo specyficzna pora roku z oczekiwaniem na efekt stycznia powoli

się kończy, a spodziewana słabość rynków zachodnich powinna też trochę na

nas działać. Zobaczmy jak skończą USA i ja przygotowuje się na odbicie. Oby

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama