Elektrim spadł na początku notowań do 7,15 zł, czyli o około 10%. To oznacza przełamanie poprzedniego minimum przy 7,90 zł, ale kurs dość szybko powrócił w okolice 8 zł. Wydaje się, iż ten poziom ma szanse na pewien czas ustabilizować notowania spółki, choć wokół niej jest nadal bardzo wiele niejasności. Dużo będzie zależeć od zakończenia dzisiejszej sesji. Jeśli uda się bronić w dalszej jej części poziomu 8 zł, to jest nadzieja, że znaczna część z ponad 10 mln sztuk akcji, które zmieniło właściciela we wtorek, pozostanie "w uśpieniu" i nie wejdzie na razie na rynek. Gdyby jednak okazało się, że wtorkowe minimum jest nie do utrzymania, to możemy mieć do czynienia z bardzo nerwowymi reakcjami.

TP.S.A. otworzyła się nisko przy 14,60 zł i nieco poniżej tego poziomu nadal pozostaje. Tu głównym zagrożeniem jest wysoka, choć trochę niekształtna, formacja głowy z ramionami. Dwa ważne poziomy to 14,40 zł, gdzie mamy poprzedni dołek i 14,20 zł, gdzie przebiega łagodnie opadająca linia szyi formacji RGR.

Netia kosztowała nawet poniżej 3 zł i w jej przypadku nie ma większych wątpliwości, iż wkrótce dojdzie do testu historycznego minimum. Gdyby zostało ono pokonane to będzie to nie tylko fatalny sygnał dla samej spółki, ale i dla całego rynku. Będzie to przemawiać za tezą, że obserwowane zniżki mogą oznaczać powrót do trendu głównego, a nie tylko korektę jesiennych wzrostów.

O implikacjach wczorajszej zniżki w USA w następnym komentarzu.