Jednak obronę wymienionego wsparcia należy traktować tylko jako odłożenie w czasie dalszej deprecjacji indeksu MIDWIG, a nie jako zażegnanie niebezpieczeństwa dalszych spadków, zaś negatywna wymowa obrazu technicznego będzie obowiązywać tak długo, jak długo nie zostanie pokonany szczyt ostatniej fali wzrostowej (992 pkt). Tymczasem na wskaźnikach pojawiają się kolejne sygnały sprzedaży - i tak po poniedziałkowej sesji, do MACD i Stochastic Oscillator, dołączył Ultimate Oscillator, który złamał swój trend wzrostowy, jaki kształtowany był od końca lipca. Także wskaźnik impetu spadł poniżej swojego poziomu równowagi sygnalizując w ten sposób koniec rynku byka. Z negatywnej tendencji wyłamał się jedynie Price ROC, jednak to za mało, by na tej podstawie kupować akcje. Ewentualną poprawę na nadchodzących sesjach należy traktować jako szansę do pozbycia się papierów. A o tym, czy można myśleć o kupnie akcji wchodzących w skład MIDWIG przekonamy się dopiero po przetestowaniu SK-45 (957 pkt).

Katarzyna Płaczek

BDM