Największą zwyżkę odnotowała wczoraj (po raz drugi z rzędu) Netia. Wartość jej akcji w ciągu dwóch sesji zwiększyła się prawie o 93%. Znaczny wzrost odnotował też Elektrim (+16,7%), Softbank (9,9%) oraz mający największy wpływ na indeks Prokom (8,74%). Te 4 spółki przy ich obecny udziale w TechWIGu spowodowały wzrost o 7,81%, pozostałe 17 spółek wypracowało zaledwie 1,5% wzrostu.
Przyglądając się wykresowi WIG20 (wykres1) w długim terminie nie widać żadnych zmian po wczorajszej sesji. Indeks cały czas znajduje się pod główną linią bessy i zdaje się wracać do wyznaczanego przez nią trendu. Potwierdza to tygodniowy MACD histogram, który od trzech tygodni maleje.
Trochę inaczej sytuacja prezentuje się w krótszym ujęciu (wykres2). Tutaj po wczorajszych notowaniach zachwianiu uległa dotychczasowa, zdecydowana przewaga strony podażowej. Najwyższa od dwóch miesięcy, pełna, biała świeca, nie powinna być lekceważona. Dodatkowo jej wymowę wzmacnia dość wysoki wolumen oraz sygnały kupna na szybkich oscylatorach (wykres3). Powyższe wskazania z pewnością wpłynęły wczoraj na decyzje najszybszych spekulantów i są już oni pewno po stronie byka. Czy była to dobra decyzja, będzie to można stwierdzić dopiero za kilka sesji. Najpierw trzeba poczekać na test ważnej strefy oporu, a ponieważ trend długo jak i krótkoterminowy jest cały czas spadkowy, nie zmieniałbym tak szybko skóry na byczą. Jednak ze względu na jedną z najważniejszych zasad inwestowania, jaką jest ochrona kapitału dopuszczalne było na wczorajszej sesji opuszczenie obozu niedźwiedzi, szczególnie na rynku technologicznym. Wspomniana strefa podażowa, która możliwe, że już na dzisiejszej sesji będzie atakowana przez kupujących to 1235 - 1245 pkt. (wykres4) Wyznacza ją linia szyi formacji głowy z ramionami oraz luka bessy jaka utworzyła się po jej przebiciu 11 grudnia. Pokonanie tych poziomów nie będzie jednak dostatecznym powodem do powrotu na rynek. Stanie się tak dopiero po pokonaniu krótkoterminowej linii spadków na wysokości 1265pkt. Wszelkie wzrosty do tego poziomu będą tylko korektą.
Sygnał do krótkoterminowego odbicia może niedługo pojawić się na wykresie indeksu Armsa (wykres5). Dziesięciosesyjna średnia z tego wskaźnika od kilku sesji porusza się na najwyższych w historii GPW poziomach (przede wszystkim jest to zasługą spadku Elektrimu z 11 grudnia), co oznacza bardzo duże wyprzedanie rynku. Z decyzjami o kupnie należy jednak poczekać do momentu kiedy indeks wydostanie się z obszaru wyprzedania, czyli spadnie poniżej 1,7 pkt.