Reklama

Czekając na wybicie

W tak bardzo nie lubianym trendzie bocznym przywitał Nowy Rok indeks WIG20 (wykres1). Ostatnie sześć sesji zamykało się w 20 punktach i miejmy nadzieję, że najbliższe notowania przyniosą wybicie z tej tendencji, w którąkolwiek stroną miałoby ono nastąpić. Z jednej strony zakres wahań ogranicza linia trendu spadkowego i luka bessy na 1236 pkt., z drugiej połowa dużej białej świecy na 1195 pkt.

Publikacja: 02.01.2002 07:43

Ponieważ od połowy listopada układ coraz niżej położonych szczytów i dołków wskazuje na trend spadkowy większa jest szansa, że wybicie nastąpi dołem. W dalszym ciągu nie zrealizowana pozostaje formacja głowy z ramionami, z której wynika spadek WIG20 do 1130 pkt.

Warto dokładniej przyjrzeć się Agorze, bo sytuacja techniczna tych akcji jest interesująca, a wobec notowania kontraktów terminowych na te walory, możliwe jest wykorzystanie trendu spadkowego (wykres2). Na przełomie października i listopada na wykresie kursu ukształtowała się formacja podwójnego szczytu z linią szyi na 51,7 zł. Na sesji 13 grudnia niedźwiedziom udało się doprowadzić do przełamania tej bariery, a w czasie wybicia ukształtowała się największa czarna świeca w tym trendzie spadkowym. Zwyżkę notowań w końcu roku traktuję jako ruch powrotny w kierunku tej formacji - ruch który w poniedziałek zakończył się. To zatem może być dobry moment do zainwestowania na rynku kontraktów na te akcje.

Wysokość formacji podwójnego szczytu to 6,3 zł, odmierzona w dół od linii szyi pozwala spodziewać się spadku notowań Agory do 45,4 zł. Uwzględniając fakt, że powyżej październikowego dołka na 39,4 zł trudno wypatrzyć jakieś wsparcie, to właśnie do tej wartości spadać powinien kurs Agory.

Nawet w przypadku realizacji scenariusza zakładającego kontynuację spadków na rynku tych akcji, w nieco późniejszym terminie to może być całkiem dobra inwestycja. A to z uwagi na fakt, że pod koniec 2001 roku przełamana została główna spadkowa linia trendu, można zatem mieć nadzieję, że teraz mamy do czynienia z ruchem powrotny do przełamanego oporu, który zatrzyma się w okolicach październikowego dna. Wiara w taki rozwój wydarzeń nie oznacza, że na jego realizację mamy czekać z akcjami w portfelu (wykres3). To mogłoby narazić nas na zbyt duże obsunięcie kapitału szczególnie, jeśli ten scenariusz nie doszedłby do skutku.

Spośród akcji, których kurs ma dużą szansę rosnąć w tym roku wyróżniłbym dwie firmy z przemysłu spożywczego. Po pierwsze Sokołów, na którego wykresie przez prawie cały 2001 rok kształtowało się podwójne dno (wykres4). Wprawdzie zasięg wzrostu wynikający z wysokości formacji już się niemal zrealizował, ale uwzględniając długi czas kształtowania figury zwyżka powinna jeszcze potrwać. Szczególnie, że jak pokazują dane z przeszłości trendy na Sokołowie są z reguły dość zamaszyste. Od końca listopada wykres kursu znajduje się w korekcie tendencji wzrostowej, a sygnałem zakończenia tej korekty będzie zwyżka notowań na zamknięcie sesji ponad 2,13 zł (wykres5).

Reklama
Reklama

Drugi walorem z tej branży wartym uwagi jest Żywiec, który również przez prawie cały poprzedni rok kształtował formację konsolidacji (wykres6). Wybicie z niej i wzrost kursu powyżej 200 zł pozwoliły na rozwinięcie ładnego trendu wzrostowego, który nie wygląda na zakończony. Wprawdzie Żywiec cechuje dość niska płynność, ale plaga białych świec którą dotknięty jest papier pokazuje, że ktoś dba o odpowiedni kierunek ruchu tych walorów.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama