Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 07.01.2002 16:59

Wielu graczy mogło się dziś przekonać, jak kiepskim doradcą mogą się okazać

emocje. Po piątkowej zwałce na koniec sesji, gdzie wielu graczy spodziewało

się małego krachu (jak inaczej wytłumaczyć zlecenia sprzedaży po 1311 na

fixingu), okazało, że nie taki diabeł straszny. Dwa dni wystarczyło na

otrzeźwienie i przemyślenie swoich ruchów. Jak można sądzić, spora grupa

Reklama
Reklama

inwestorów postanowiła się jednak wycofać z nie trafionej transakcji, co

zaowocowało otwarciem na poziomie o 11 pkt wyższym od piątkowego zamknięcia.

Do rozpoczęcia notowań rynku kasowego panowała niepewność z lekką domieszką

optymizmu. Kontraktom udało się dojść do 1328 pkt. Jednak większość spółek

rozpoczęła dzisiejsze notowania fatalnie. To dało sygnał graczom na

kontraktach do wyprzedaży. Przed oczy wylazła mara korekty. Posiadacze

Reklama
Reklama

długich pozycji redukowali je a wielu skusiło się otwarcie krótkich. Taka

determinacja podaży nie zyskała potwierdzenia w sytuacji na rynku kasowym.

Tam po początkowym osłabieniu zaczął dominować popyt. Baza po raz kolejny

naciągnęła się i przyszła pora na zbliżenie się kontraktów do indeksu. Gdy

ten proces zaczął się dokonywać indeks powoli rósł. Kontrakty goniły.

Zwieńczeniem tego wzrostu były nowe maksy na indeksie.gif i kontraktach.gif

Reklama
Reklama

Nowe rekordy nie odbiegały jednak zbyt mocno od poprzednich, co już budziło

nieufność. Drugim czynnikiem osłabiającym wymowę tych rekordów były bliskie

opory oraz brak potwierdzenia na wskaźnikach intraday. Te wyrysowały nowe

szczyt na poziomie niższym od poprzedniego. Nieufność rosła u co raz

większej liczby graczy. Końcówka sesji to już regularna wyprzedaż.

Reklama
Reklama

Mimowolnie nasuwa się wspomnienie piątku. Ja byłbym jednak był ostrożny z

takimi analogiami gdyż oba zdarzenia mają inne podstawy. W piątek był to

skutek podanej informacji, natomiast dziś rynek wykazał się "zmęczeniem

materiału". Imponujący wzrost z ostatnich dni musi w końcu zostać

zrealizowany. Teraz, gdy siły podaży są bardziej śmiałe, warto martwić się

Reklama
Reklama

nad zachowaniem zysku z średnioterminowych długich pozycji. Musimy postarać

się by uchronić nasz dorobek ale by nie wyjść z rynku za wcześnie, gdyby

ruch miał być kontynuowany. Tutaj nie zmieniło się nic. Nadal wydaje się

dobrym rozwiązaniem obserwacja zachowania kontraktów względem piątkowej luki

hossy. Gdyby doszło do jej zamknięcia powinno się zrealizować zysk. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama