Prawie wszystko dzisiaj było - spadki, wzrosty, paniki, korekty. Zabrakło
tylko jednego - trzeciej luki hossy, która nie pozostawiłaby wątpliwości co
do końca trendu. Taka luka jak pisałem rano byłaby luką wyczerpania i po tym
ostatnim wzroście zamykanie długich pozycji nie byłoby w kategoriach AT
łapaniem szczytów. Po tym ostatnim trzecim wzroście rynek już jest tzw.