Jednak wobec silnego kursu złotego poważniejsze zaangażowanie podmiotów zagranicznych może budzić zdziwienie. Stąd też lansowana przez większość teza o krajowym pochodzeniu kapitału.

Trwająca aktualnie korekta jest zarówno wynikiem nerwowości kupujących akcje kilka dni temu, jak i osłabienia na rynkach zagranicznych. Właśnie sytuacja na innych giełdach jest w tym momencie zagrożeniem dla kontynuacji trendu u nas. Geometria wykresów wskazuje, że możemy mieć do czynienia z korygowaniem kilkumiesięcznego trendu wzrostowego. Przyjmując takie założenie można się spodziewać, że nasza korekta może mieć podobny charakter.

Nie mam natomiast wątpliwości, że trwający trend wzrostowy dyskontuje przyszłe ożywienie koniunktury gospodarczej. Wskaźniki wyprzedzające zwyżkują zarówno za granicą, jak i w Polsce od dwóch miesięcy i jest to moim zdaniem zapowiedź poprawy koniunktury w drugiej połowie roku.

Paweł Homiński

PTE DOM SA