Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 15.01.2002 07:28

W USA kolejne, tym razem nieco mocniejsze spadki. Jest taka cienka linia

pomiędzy rynkiem, który dyskontuje poprawiające się fundamenty, a bańką

spekulacyjną. Rynek już tą linię przekroczył. Aktualne wyceny rynkowe są w

większości ekstremalne, a potwierdzeniem tego są najważniejsze wskaźniki,

które po skompletowaniu wszystkich danych do 31 grudnia pokazują, że obecna

Reklama
Reklama

wycena jest wyższa niż ta sprzed krachu z 1987 roku. Znowu straszę ? Znowu

bajki ? No cóż, każdy może mieć własne zdanie i ja z powyższym w 100% się

zgadzam. Tyle, że powyżej to nie moje słowa, a opinia Richard"a Bernstein

głównego analityka Merrill Lynch, który tylko jako jeden z wielu zalecał

wczoraj zmniejszenie zaangażowania w akcje. Po

wystąpieniu Greenspana wielu analityków nie czekało do poniedziałku i

Reklama
Reklama

większość złych opinii na rynek (na szczęście dla rynku) wrzucili w weekend.

Szkoda, że polscy analitycy nie mają takiego wpływu na giełdę (oczywiście

hossa murowana ;-) Warto przypomnieć, że Richard Bernstein reprezentuje

firmę, która jako swoje logo ma ...... byka. Ogólne pogorszenie nastrojów i

ogromny strach przed nadchodzącymi wynikami firm posłały indeksy na dalekie

południe. Na szczęście Dow.gif zatrzymał się na wsparciu 9900 co daje

Reklama
Reklama

nadzieje na jakieś małe odbicie. Na tym etapie większość pewnie wykorzysta

to do wyrzucenia akcji. Jednak wsparcia na Dow nie tak łatwo się pokonuje,

więc dzisiaj może być ciekawie. Następny przystanek to dopiero okolice 9700,

a już przebicie tego poziomu zmieniłoby mocno nastawienie inwestorów.

Nasdaq.gif wsparcie na 1940. Rynek falować będzie w rytm wyników ze spółek i

Reklama
Reklama

z dnia na dzień trudna jest prognoza. Średnioterminowo bez zmian. Słowami

głównych analityków "za szybko i za wysoko".

Co do naszego rynku to otwarcie powinno być parę punktów niżej. Dramatu

jednak bym się nie spodziewał. Baza zamortyzuje zapewne bolesny upadek, a do

tego mamy silne wsparcia, których misie jeszcze nie pokonały. Kontrakty.gif

Reklama
Reklama

zapewne zejdą pod ostatnie szczyty, co będzie bardzo złym sygnałem. Do

kasowego może

być jednak duża niepewność i nerwowość. Na otwarcie indeksu wsparcia -

dokładnie

1353-1360 Indeks.gif - raczej nie przebijemy i coś mi się zdaje, że fundusze

Reklama
Reklama

tak łatwo nie odpuszczą. Przy otwarciu na tym poziomie będzie bardzo łatwo

wywołać odbicie i wrażenie, że ostatni spadek był tylko korektą. Tym

bardziej jeśli odbywać się to będzie przy tak słabych giełdach światowych.

Tak więc do 10:00 niezależnie od otwarcia kontraktów (czy pod czy nad

wsparciem)

będzie mała niepewność i dopiero walka indeksu ze wsparciem powinna wyjaśnić

kierunek rynku na dalszą część sesji. Przy spadku pod wsparcia kolejnymi są

dopiero luki hossy. Jeśli chodzi o Elektrim to książkę trzeba by napisać.

Firma Law

Debenture Trust Corporation, powiernik obligacji zamiennych Elektrimu,

złożyła w brytyjskim sądzie pozew o zapłatę 480 mln EUR. To jednak sytuacji

nie zmieni i większą wagę inwestorzy przywiązywać będą do informacji

związanych z udziałem BRE, niż z informacjami z kolejnych sporów sądowych,

tym bardziej, że dotyczą tych samych długów. Warto też zwrócić uwagę na dane

o sprzedaży detalicznej w USA o 14:30 i dane GUS o inflacji.Ale o tym

później. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama