. Inwestorzy w trakcie trwania fali wzrostowej dokonują całkiem naturalnych przetasowań w strukturze swoich portfeli. W pierwszej fazie hossy uczestnicy rynku szczególnie docenili branżę finansową, z uwagi na jej duże uzależnienie od rynkowego poziomu stóp procentowych. WIG-Banki ustanowił niedawno historyczne maksimum. Uważam, że teraz kapitał portfelowy dokona pewnej realokacji w kierunku spółek bardzo wyczulonych na wahania poziomu aktywności gospodarczej, do których zaliczamy przede wszystkim branżę IT. Charakteryzuje się ona coraz większą odpornością na negatywne wieści rynkowe z zagranicy, a jednocześnie zainteresowani nią inwestorzy z ochotą szukają wszelkich pozytywnych prognoz. Oczywiście, tego typu dywagacje nie byłyby wiarygodne, gdyby nie potwierdzały ich także wnioski z analizy technicznej. Z tego punktu widzenia moim zdaniem bardzo ciekawie prezentuje się np. siła relatywna subindeksu informatycznego WIG-Informatyka względem WIG20. W ostatnich dniach nastąpiło tam, po przełamaniu długoterminowej linii trendu spadkowego, wybicie z kilkumiesięcznej formacji podwójnego dna, a układ średnich ruchomych jest na tym akcjogramie charakterystyczny dla hossy. Wyrażona w komentarzu sprzed dwóch tygodni teza o przekroczeniu przez WIG poziomu 17 000 pkt. nadal, jak sądzę, zachowuje aktualność. Wybicie ze średnioterminowej formacji odwróconej głowy i ramion daje taką szansę, zwłaszcza biorąc pod uwagę siłę rynków wschodzących i wzrost stopnia skłonności do ryzyka na globalnych rynkach finansowych. Na marginesie warto zauważyć, że bardzo podobny do siebie wygląd WIG i węgierskiego BUX skłania do opinii, że za dotychczasowymi wzrostami na WGPW stoją nie tylko nasze OFE, lecz także kapitał zagraniczny, uznający region Europy Środkowowschodniej za atrakcyjny dla swych inwestycji.

Sławomir Kłusek

Profit4U Dom Maklerski