Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 24.01.2002 16:51

Po dzisiejszej sesji wielu graczy ma o czym myśleć. Na kontraktach dała się

zauważyć spora przewaga strony podażowej. Zwłaszcza w drugiej części sesji.

Widmo podwójnego szczytu zajrzało graczom w oczy. Dzisiejszy maks jest

dokładnie na tym samym poziomie, na jakim został ustanowiony w dniu

wczorajszym. Poziomem wsparcia dla wspomnianej hipotetycznej formacji jest

Reklama
Reklama

poziom lokalnego dołka 1423 pkt Kontrakty01.gif Gdyby doszło do jego

przebicia można zakładać, że ruch spadkowy będzie co najmniej tak duży, jak

wysoka jest formacja czyli ok 35 pkt Jednak nie test podstawy formacji

będzie dla byczków najważniejszy. Kluczowym będzie test wzrostowej linii

trendu, znajdującej się obecnie na poziomie ok 1405 pkt. oraz 1420 pkt w

przypadku indeksu Indeks01.gif Gdyby ona padła, długie pozycje można by

Reklama
Reklama

zamknąć. Warto zwrócić uwagę na jedną ciekawostkę. Wysokość ewentualnej formacji

podwójnego szczytu to 35 pkt. Licząc od poziomu podstawy tej formacji można

przyjąć, że minimalny ruch jak ona powinna przynieść to zjazd do okolic 1390

pkt. Jak łatwo zauważyć, punkt znajduje się już poniżej wspomnianej linii

trendu. Sytuacja robi się bardzo interesująca. Kto zwycięży? Misie

dopingowane przez podaż wynikającą z realizacji podwójnego szczytu? Jeśli

Reklama
Reklama

tak, to konsekwencje wykreślenia tej formacji pójdą znacznie dalej i nie

ograniczą się tylko do spadku w minimalnej wielkości. Wydaje się, że wtedy

bardzo realnym jest ponowny test wsparć na poziomie 1345-55 pkt. Istnieje

także inny scenariusz, bardziej przychylny byczkom. Formacja podwójnego

szczytu nie zostanie wykreślona lub spadek zatrzyma się na linii trendu.

Reklama
Reklama

Wtedy rozochocone misie mogą przystąpić do ucieczki. Na taką ucieczkę

czekamy już od dłuższego czasu. Gracze jednak permanentnie nie wierzą z siłę

obecnego trendu. Wiadomo, fundamenty. Spójrzmy jednak na wykres dzienny

indeksu, od którego faktycznie zależy wartość kontraktu. Przez ostatnie 26

dni tylko 5 nie zakończyło się na poziomie wyższym od poziomu otwarcia. To

Reklama
Reklama

daje pewien obraz determinacji kupujących. Kontrakty jednak nadal w to nie

wierzą. Cały czas sypie się jak z rękawa masę argumentów skłaniających do

ostrożności i braku zaufania do obecnego ruchu. Skutkiem tych wątpliwości

jest permanentna ujemna baza. Cięgle znajdują się gracze, którzy sądzą, że

to już, że właśnie w tym momencie wzrosty się wyczerpują. Niestety, z reguły

Reklama
Reklama

okazuje się, że jednak się mylą i zamykając swoje pozycje podbijają ceny na

wyższe poziomy. Każdy to zjawisko już widzi i sporo się o tym już pisało.

Wszyscy też wiedzą, że sygnałem końca wzrostów ma być przekręcenie się bazy

na plus czyli moment w którym nasi łapacze górek w końcu zrezygnują (na

arbitraż nie ma na razie co liczyć). Czekamy na to przekręcenie się i

czekamy a ono nie przychodzi a wątpliwości co do perspektyw dalszych wzrostów

narastają. Stany spadają, OFE powoli się zatykają i wyczerpują wyznaczone im

limity zaangażowania na rynku akcji. Wiele osób zapewne zaczyna wątpić, czy

faktycznie z przekręceniem bazy będziemy mieli do czynienia. Sporo z nich

dochodzi do wniosku, że jednak nie i stara się wybrać dobry moment do

zamknięcia długiej pozycji, bądź nawet otwarcia krótkiej... i koło się

zamyka. Tak naprawdę wszystko zależy od tych osób, które pieniądze w rynek

pompują. Gdy kurek zostanie przykręcony właściciele długich pozycji będą w

opałach. Teraz jednak cieszmy się tym co mamy. Mamy trend i jak można

przypuszczać kurek zakręcony jeszcze nie jest. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama