Szerokość spadającego rynku jest duża do tego skala spadków poszczególnych walorów pokazuje znaczną determinację w pozbywaniu się akcji. Po trzech spadkowych sesjach na rynku rosyjskim dziś mamy tam odreagowanie, ale za to korekcie poddaje się rynek węgierski, który traci blisko 1%. Tam scenariusz sesji jest nieco podobny, bo zaczęło się od zwyżki, ale potem strona podażowa zaczęła uzyskiwać przewagę. W Pradze jest na razie spokojnie, ale też przedpołudniowy wzrost został już zredukowany. Trudno powiedzieć, jak duży udział jest obecnie inwestorów zagranicznych w naszym regionie, ale dość podobne zachowania rynków akcji wskazuje, że tego kapitału przynajmniej trochę jest. Jeśli to on zaczął skracać pozycje, to perspektywa tego tygodnia na naszym rynku nie będzie zachęcająca. Ale poczekajmy do końca sesji u nas i na innych giełdach regionu, by zobaczyć, jak silnie zdeterminowani są sprzedający.

Obroty są dziś dość wysokie, ale nie tak duże, jak w piątek. Teraz wynoszą one 210 mln zł. Trzeba jednak pamiętać, że w piątek największa aktywność inwestorów była przez pierwsze dwie godziny sesji, dziś utrzymuje się ona od początku na równym poziomie.