Tak optymistyczna prognoza ma swoje uzasadnienia przede wszystkim w skutecznej obronie przez byki wsparcia w okolicach 1400 pkt., tworzonego przez lukę hossy z 16 stycznia, początek korpusu długiej białej świecy z 22 stycznia br. oraz psychologiczne oddziaływanie poziomu 1400 pkt. W efekcie na wykresie została wyrysowana świeczka o kształcie młota, która w połączeniu z obserwowanym od początku tygodnia spadkiem obrotów, sugeruje typowo korekcyjny charakter ostatnich spadków.
Jest to o tyle prawdopodobne, że zarówno we wtorek, jak i w środę, brak było na rynku tej agresywnej podaży, która doprowadziła do poniedziałkowej przeceny. Jest to o tyle dziwne, że w tym czasie klimat inwestycyjny na światowych parkietach znacznie się pogorszył. Nie wywołało to jednak wśród rodzimych inwestorów chęci do zamykania długich pozycji w akcjach, można więc przyjąć, że zakładają oni, iż potencjał wzrostowy rodzimego rynku jest jeszcze spory. Tym samym poniedziałkową, zaskakującą wyprzedaż akcji, należy traktować jako jednodniowy incydent.
Idąc dalej tym tokiem rozumowania, a także mając na uwadze pozytywny wydźwięk środowej sesji, przyjmuję, że rozpoczęta w poniedziałek korekta przyjmie formę stabilizacji, ograniczonej z jednej strony przez poziom 1480 pkt., z drugiej natomiast przez 1400 pkt. I dopiero pokonanie jednego z wymienionych poziomów przełoży się odpowiednio na sygnał kupna bądź sprzedaży.
Marcin R. Kiepas
analityk