Wzrost ten można więc uznać za ruch powrotny. Także na wykresie tygodniowym nastąpiło pogorszenie sytuacji, choć może nie tak wyraźne. Pojawiła się tu świeca z czarnym korpusem i długim dolnym knotem. W obecnej sytuacji, czyli po długotrwałym i znacznym wzroście można ją interpretować jako negatywną formację wisielca. Najbliższym wsparciem jest teraz linia trendu wzrostowego biegnąca przez dołki z 15 i 30 stycznia. Razem z górnym ramieniem klina tworzy ona wzrostowy kanał trendowy. Jego niewielki kąt nachylenia obrazuje wytracanie impetu wzrostowego. Ta sama linia jest jednocześnie szyją formacji głowy z ramionami. Jak widać linia ta jest na tyle ważna, że jej ewentualne przełamanie byłoby potwierdzeniem zmiany trendu na spadkowy. W takim przypadku WIG prawdopodobnie spadłby przynajmniej do poziomu 14 726, gdzie znajduje się silne wsparcie utworzone przez listopadowy szczyt oraz lukę hossy z 4 stycznia.
Marcin Lachowski
BM BGŻ SA