Niedźwiedzie sprowadziły wartość indeksu największych spółek zaledwie do poziomu 1363 pkt. Właśnie z tego powodu nie można stwierdzić, co dalej z krótkookresowym spadkiem.
Odbicie od wsparcia (jeśli towarzyszyć mu będzie mały obrót, a tak najprawdopodobniej by było) może być elementem kilkudniowej formacji głowy z ramionami i dopiero przełamanie jej linii szyi sprowadzi na rynek głębszą korektę w wymiarze równym co najmniej szerokości formacji. Drugi scenariusz zakłada, że poziom 1352 pkt. zostanie przełamany "z biegu". Wówczas WIG20 spadnie do linii trendu łączącej najniższy punkt świecy z 8 października z ceną otwarcia świecy z 14 grudnia ubiegłego roku. We wtorek linia ta będzie się znajdować na wysokości 1280 pkt., ale poziom ten jest nie do osiągnięcia już tak szybko. Nie należy również zapominać o przełamanych na początku stycznia liniach średnioterminowego trendu spadkowego, gdyż ewentualna korekta może być zwykłym (i naturalnym) ruchem powrotnym do nich.
Na chwilę obecną trudno mi jednoznacznie napisać, jakie wsparcie uznaję za bezpieczne dla średnioterminowego trendu wzrostowego. Można tutaj wymienić między innymi następujące poziomy: 1298 - 1285, 1254 czy wreszcie 1146 pkt. Realnie patrząc, o oporach radziłbym na razie na chwilę zapomnieć.
Dominik Staroń
PARKIET